fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Szpica NATO w rękach Polski

BEZPIECZEŃSTWO \ 6 tys. żołnierzy gotowych do natychmiastowej interwencji

numer 2520 - 31.12.2019Świat

Od Nowego Roku Polska przejmuje dowodzenie tzw. szpicą NATO. Sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg ocenia, że będzie to czas „mocnej prezentacji możliwości Polski”.

Wspólne Siły Operacyjne Bardzo Wysokiej Gotowości (VJTF), zdolne do reagowania na zagrożenie w ciągu zaledwie kilku dni, zostały utworzone w reakcji na rosyjską aneksję Krymu w 2014 r. Stanowią one jeden z elementów odstraszania Rosji. Moskwa kontynuuje bowiem agresywną politykę wymierzoną głównie w kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Kreml wciąż wspiera prorosyjskich separatystów kontrolujących Donbas i uniemożliwia unormowanie napiętej sytuacji.

Ciągłe groźby pod adresem Ukrainy nie pozostały bez odpowiedzi Sojuszu, który wzmocnił wschodnią flankę NATO i aktywniej przeciwstawia się rosyjskim pokazom siły w regionie. W skład VHTF wchodzą żołnierze w najwyższej gotowości alarmowej. Pozostają oni w swoich jednostkach, ale muszą być zdolni do tego, by w ciągu 48–72 godzin przemieścić się w dowolne miejsce, gdzie potrzebna jest szpica.

Wchodzi ona w skład 40-tysięcznych Sił Odpowiedzi NATO, składających się z wojsk lądowych, powietrznych, morskich oraz specjalnych. Zasadą jest, że co roku inne państwo wystawia brygadę VJTF. W 2019 r. wiodącą brygadę VJTF wystawiały Niemcy, a rok wcześniej Włochy



zawartość zablokowana

Autor: Petar Petrović


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się