Grodzki uprawia polityczne awanturnictwo

numer 2525 - 08.01.2020Polska

WYWIAD Marszałek Grodzki próbuje osadzić się w roli alternatywnego ośrodka polityki zagranicznej, a przecież zgodnie z konstytucją politykę zagraniczną prowadzi prezydent w uzgodnieniu z rządem. Jest to zapisane bardzo wyraźnie w konstytucji – mówi „Codziennej” Jadwiga Wiśniewska, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki udaje się do Komisji Europejskiej, by rozmawiać o polskiej ustawie, ponadto zaprasza do nas komisję wenecką. Czy Pani zdaniem to normalna sytuacja?

Absolutnie nie. To jest absurdalne zachowanie i oceniam je bardzo negatywnie. Nie ma podstaw prawnych do tego, by państwa członkowskie Unii Europejskiej konsultowały swoje plany legislacyjne z Komisją Europejską. To jest absolutna aberracja. Wszystkie wizyty zagraniczne polityków powinny wzmacniać polską rację stanu i powinny być zgodne z polityką zagraniczną prowadzoną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Niestety pan marszałek ochoczo realizuje scenariusz ulica i zagranica, który kiedyś nakreślił Grzegorz Schetyna.

Co Pani zdaniem marszałek Grodzki chce osiągnąć takim działaniem?

Chce budować swoją rozpoznawalność i pozycję polityczną



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się