Rynek czeka na e-dopłaty

​ROZWÓJ \ Auta elektryczne najlepiej ładować... w domu

Kończy się darmowe ładowanie samochodów elektrycznych, dlatego rynek oczekuje rządowych dopłat do elektryków z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (FNT). W dopłatach upatruje się szansy na zdynamizowanie elektromobilności w Polsce. – E-dopłata może być argumentem przekonującym nabywców do zakupu elektryka – przekonują eksperci. Obecnie sześć sieci pobiera już opłaty za ładowanie samochodów elektrycznych, a niedługo dołączą kolejne cztery. Półszybkie ładowanie elektryków ładowarkami prądu zmiennego kosztuje 1–1,20 zł/kWh. Za tą samą ilość energii, ale dostarczoną szybciej prądem stałym trzeba zapłacić ­1,60–2,20 zł. W terenie zabudowanym małe auta zużywają średnio ok. 18 kWh/100 km, a na trasie nawet 25 kWh/100 km. To oznacza, że jeżdżąc po mieście, za samą energię trzeba zapłacić co 
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze