Eksport drobiu zablokowany

ROLNICTWO \ Przez ptasią grypę polskie kurczaki znów nie pojadą do Chin

Kolejne kraje wstrzymują import polskiego drobiu. Ma to związek z wykryciem w naszym kraju w ciągu ostatnich dwóch tygodni 10 ognisk wysoce zjadliwej ptasiej grypy. Obecna sytuacja z wirusem H5N8 może przekreślić możliwości, które rysowały się przed rodzimymi hodowcami po coraz szerszym otwieraniu się w ub.r. rynku chińskiego.
Od lat Polska jest potentatem w produkcji drobiu – największym wytwórcą w Unii Europejskiej z udziałem bliskim 17 proc. i jednym z 10 największych światowych producentów, m.in. po USA, Chinach i Brazylii. Pogłowie drobiu w naszym kraju wynosi obecnie ok. 200 mln sztuk. Według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w 2018 r. wyprodukowaliśmy 2,9 mln ton mięsa drobiowego, co stanowi wzrost o 4,3 proc. w stosunku do roku poprzedniego.
Eksport drobiu wyniósł ok. 1,4 mln ton (wzrost o 13,5 proc.), co oznacza, że aż połowa produkcji trafiała do odbiorców zagranicznych. Ok. 90 proc. polskiego drobiu kupowały kraje UE, głównie Niemcy. Największymi odbiorcami kurczaków z krajów pozaunijnych były do tej pory Ukraina i Hongkong. Według wstępnych szacunków w 2019 r. produkcja drobiu znowu urosła do 3,2 mln ton, a eksport zwiększył się o ok. 10 proc.
Pojawienie się wirusa, który już spowodował zagazowanie kilkuset tysięcy ptaków, może jednak te wzrosty trwale zatrzymać. Podobnie było podczas poprzedniej epidemii ptasiej grypy na przełomie 2016 i 2017 r., kiedy w Polsce zutylizowano aż 5,5 mln sztuk drobiu. Grypa ptaków, która wystąpiła w naszym kraju trzy lata temu, spowodowała nie tylko znaczące straty w pogłowiu, ale przede wszystkim wyeliminowała polskich producentów z wielu światowych rynków, w tym z chińskiego i południowoafrykańskiego, uważanych za najbardziej perspektywiczne, jeśli chodzi o wzrosty sprzedaży. Po wielu zabiegach i staraniach pierwsze polskie zakłady zostały z powrotem wpuszczone do Państwa Środka po blisko dwóch latach. Polska znalazła się wtedy w elitarnym gronie – była jedynym krajem UE dopuszczonym do eksportu na rynek chiński i jednym z pięciu na świecie.
W tym roku, po wykryciu wirusa, historia się powtarza, a reakcja władz weterynaryjnych wielu krajów jest błyskawiczna. Oprócz Chin i RPA import drobiu z Polski wstrzymały już także Zjednoczone Emiraty Arabskie, Singapur, Hongkong, Japonia, Korea Południowa, a ograniczyły go Armenia, Ukraina i Białoruś.
 

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze