Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pamięć nie szuka poklasku

Dodano: 27/01/2020 - numer 2541 - 27.01.2020
fot. Kacper Pempel/Reuters
fot. Kacper Pempel/Reuters
Będzie z nami ponad 200 byłych więźniów ocalałych z Auschwitz. To jest duże i miłe zaskoczenie. Obawiałem się, że będzie ich mniej – cieszył się Piotr Cywiński, dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, w przededniu głównych uroczystości 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu, w których weźmie udział m.in. prezydent Andrzej Duda.
To są osoby w podeszłym wieku. To wszystko robimy dla nich, z nimi i przez nich. Oni będą głównymi gośćmi w olbrzymim namiocie, który został zbudowany w byłym Birkenau. Nie politycy, nie głowy koronowane, nie szefowie rządów, ale właśnie oni. To oni będą mieli główne przemówienia. My wszyscy, powojenni, będziemy ich słuchali – podkreślił Piotr Cywiński podczas niedzielnego spotkania z dziennikarzami.
Dyrektor zaznaczył, że w uroczystościach w Miejscu Pamięci weźmie udział ponad 200 ocalałych z Polski i różnych zakątków świata. Będzie też 60 delegacji państw i organizacji międzynarodowych. Wśród nich reprezentanci m.in.: Argentyny, Australii, Belgii, Czech, Francji, Hiszpanii, Niemiec czy Stanów Zjednoczonych. Obecni będą także przedstawiciele Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej, ONZ oraz UNESCO.
Oficjalne uroczystości rozpoczną się o godz. 15.30 przed Bramą Śmierci byłego obozu Auschwitz II-Birkenau od przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy. Następnie głos zabiorą ocalali z Auschwitz oraz przewodniczący Światowego Kongresu Żydów Ronald Lauder. Następnie podziękowania złoży dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu Piotr Cywiński. Na godz. 17 przewidziano oddanie hołdu ofiarom przy pomniku Birkenau.
O istotę dzisiejszych uroczystości, w kontekście ubiegłotygodniowego Światowego Forum Holokaustu w jerozolimskim instytucie Yad Vashem, zapytaliśmy politologa prof. Kazimierza Kika. – Te dwie inicjatywy mają charakter przeciwstawny. Obchody w Jerozolimie były imprezą ofensywną, inspirowaną przez Rosję. Instrumentalnie wykorzystano okoliczność licznych przedstawicieli państw i przedstawiono kraje Związku Sowieckiego w roli ofiar – mówi „Codziennej” prof. Kik.
Politolog podkreśla, że w Oświęcimiu nie pojawią się nowe idee. – Odbędzie się spotkanie z tymi, którzy przeżyli, i zapanuje żałoba po tych, którzy zginęli. Pamięć nie szuka poklasku. Putin w Jerozolimie uprawia politykę, my wspominamy. To postawa defensywna, ale bardziej ludzka – podsumowuje prof. Kik.
Historyk prof. Wiesław Wysocki wskazał z kolei, że „dzisiejsze świadectwa będą przybliżać nas do prawdy”. – Są szalenie potrzebne. Ważne, by resztki ocalałych mogły poświadczyć, jak było naprawdę – powiedział „Codziennej”. Podkreślił, że Polska ma szczególny stosunek do zmarłych, dlatego „zachowaliśmy takie miejsca jak Auschwitz – miejsca wielkiej zagłady i śmierci w gigantycznym wymiarze”.
W 2015 r. na obchodach 70. rocznicy obecnych było prawie 300 byłych więźniów z Polski i z wielu innych krajów świata. Słów świadków słuchali liderzy ponad 50 państw i organizacji międzynarodowych. Oficjalny telewizyjny sygnał, który transmitowany był na żywo na cały świat, wyprodukowała Telewizja Polska. Skorzystało z niego ponad 250 telewizji z wielu krajów. Obchody oglądało na żywo ponad pół miliarda osób.
Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Od 1942 r. stał się on największym miejscem zagłady europejskich Żydów. W Auschwitz niemieccy naziści zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osoby innych narodowości. 27 stycznia 1945 r. do obozu wkroczyli żołnierze Armii Czerwonej.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze