​Hołownia (nie)skoordynowany?

Szymon Hołownia swoją kampanię prezydencką rozpoczął w fatalny sposób – od kpin z katastrofy smoleńskiej. Niedługo minie 10 lat od największej tragedii narodowej w powojennej Polsce, w której zginęli przedstawiciele polskich elit. I to nie tylko z Prawa i Sprawiedliwości, lecz także z innych ugrupowań, niektórzy to znajomi Szymona Hołowni. Kandydat na urząd prezydenta RP, po ogromnej fali krytyki w mediach, także społecznościowych, przeprosił za spot, zrzucając winę na współpracowników. Przypomnijmy więc, że szefem jego kampanii jest Jacek Cichocki, minister koordynator służb specjalnych, a wcześniej sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych w kancelarii premiera Donalda Tuska. Innym zaś członkiem sztabu jest gen. Mirosław Różański z zaciągu „złotego funduszu” gen. Wojciecha
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze