fot. Lisi Niesner/Reuters

Zełenski: Desant Sorosa? Przesada...

​UKRAINA \ „Sorosięta” w strukturach władzy w Kijowie

numer 2557 - 14.02.2020Świat

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski twierdzi, że nie zauważa żadnego wpływu George’a Sorosa na Ukrainę. Według części ukraińskich mediów ludzie powiązani z kontrowersyjnym miliarderem, nazywani przez dziennikarzy „sorosiętami”, stali się główną siłą polityczną w kraju.

W wywiadzie dla agencji Interfax-Ukraina Zełenski utrzymuje, że nie zna Sorosa i nigdy się z nim nie spotkał. – Zdecydowanie nie jestem jednym z „sorosiąt”. Oczywiście są ludzie, którzy studiowali na koszt takich czy innych fundacji i pracowali w firmach przez nie założonych. Jedna z takich fundacji to fundacja Sorosa. Jak rozumiem, otrzymywali z fundacji tego człowieka pieniądze, za które studiowali za granicą – powiedział. – Jeśli chodzi o kwestię wpływu pana Sorosa na Ukrainę, ja go nie odczuwam. Myślę, że to wszystko przesada – dodał.

Zełenski potwierdził, że słyszał o terminie „sorosięta” i traktuje go przymrużeniem oka, choć niektórzy deputowani, nawet z jego partii Sługa Narodu, używali tego określenia w odniesieniu do obecnego rządu Ukrainy.

Dodał, że nie byłaby dobra taka sytuacja, że wszyscy członkowie gabinetu są jednomyślni i nie istnieje inny punkt widzenia. – Dlatego wydaje mi się, że [w rządzie] powinni być i „sorosięta”, i „antysorosięta”, jeśli tak ich chcecie nazywać – stwierdził Zełenski



zawartość zablokowana

Autor: Wespazjan Wielohorski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się