Dwie wykluczające się Polski

Postronny obserwator, usłyszawszy o wniosku opozycji o odwołanie ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, złożonym w kontekście ujawnionych materiałów operacyjnych CBA, musiałby dojść do wniosku, że to sam minister koordynator jest faktycznym właścicielem urokliwej willi w Kazimierzu Dolnym, i na dodatek sama posesja stanowi jedynie maleńki fragmencik szemranych interesów obecnej większości rządowej. Nic bardziej mylnego, bo oczywiście zarzuty dotyczą byłego prezydenta i jego małżonki z krańcowo odmiennej opcji politycznej, a minister jest znany ze swej krystalicznej uczciwości, co uznawane jest nawet przez najbardziej zapiekłych oponentów. O co więc chodzi w tym absurdzie? Pozornym absurdzie, bo realnie stawką jest
61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze