​Awantura o palec Lichockiej

numer 2558 - 15.02.2020Polska

POLITYKA Podczas nocnej debaty na sali plenarnej Sejmu doszło do incydentu z udziałem Joanny Lichockiej. Opozycja w zachowaniu posłanki doszukała się obraźliwego gestu. Sama Lichocka stwierdza, że środkowego palca nie pokazywała, a jedynie niefortunnie drapała się pod okiem.

Czwartkowa wieczorna debata zostanie zapamiętana na długo, ale nie przez treść przemówień i temat, ale przez awanturę, która wybuchła. Po wystąpieniu posłanka Joanna Lichocka, siedząc podrapała się pod okiem środkowym palcem. Opozycja uznała, że pokazuje im niecenzuralny gest. – Nie wykonałam żadnego złego gestu ani czynu. To, co opozycja sugeruje, wynika ze stopklatki, wyjętego urywka ruchu ręki. Nie miałam intencji robienia żadnego wulgarnego gestu i na filmach to widać – mówiła wczoraj Lichocka. Jej zdaniem cała sytuacja to wynik strategii politycznej Platformy Obywatelskiej.

– Jest bardzo ostry atak na mnie za rzekomy nieelegancki gest, natomiast całe lata, od 2005 r. ten przemysł pogardy, który charakteryzuje działania Platformy Obywatelskiej, jest traktowany jak coś oczywistego do czego się już przyzwyczailiśmy



zawartość zablokowana

Autor: Jacek Liziniewicz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się