​Kampania na bosaka

Kampania wyborcza rozpoczęła się z przytupem. Małgorzata Kidawa-Błońska odwiedza miejsca, do których od początku istnienia partii nikt z Platformy się nie pofatygował. Jej sztab niemal codziennie przekonuje wyborców o tym, że sale na spotkaniach pękają w szwach. Prawda jest jednak inna: po prostu otoczenie kandydatki nie jest w stanie profesjonalnie zorganizować kampanijnych spotkań w większych pomieszczeniach. Z kolei Szymon Hołownia odkrył komunikację miejską, polubił nawet podróże autobusami. Po co jednak zamieścił krótki filmik z przejażdżki w otoczeniu ludzi, z którymi nawet nie miał ochoty porozmawiać, i rzucił od niechcenia krótkie „tak”? Jak widać, kampania rządzi się swoimi prawami. Zobaczymy, co odpali publice Krzysztof Bosak, który wrócił w pełni sił po miesiącu miodowym. Jego
80%
pozostało do przeczytania: 20%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze