Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Za nic nie płacił i kazał zastraszać

Dodano: 04/03/2020 - numer 2573 - 04.03.2020
fot. Lukasz Szełemej/Gazeta Polska
fot. Lukasz Szełemej/Gazeta Polska
Nie płacił za skuter wodny, jadł obiady za darmo, a gdy wyjeżdżał, brał na wynos łososie i pstrągi – tak podczas zeznań powiedział o byłym sekretarzu generalnym PO, senatorze Stanisławie Gawłowskim biznesmen Krzysztof B. Przedsiębiorca powiedział śledczym, że Gawłowski wziął od niego 400 tys. zł łapówki. – Po tym, jak poszedłem na współpracę z prokuraturą, Gawłowski nasyłał na mnie dziennikarzy z mediów ogólnopolskich, z Onetu i TVN, żeby mnie zastraszyć – zeznał Krzysztof K. Wczoraj przed Sądem Okręgowym w Szczecinie podczas kolejnej rozprawy zeznawał Krzysztof B., biznesmen z Darłowa. Podczas poprzedniej rozprawy podtrzymał swoje zeznania ze śledztwa. Mówił, że Stanisław Gawłowski domagał się od niego miliona złotych za ustawienie przetargu organizowanego przez Zachodniopomorski Zarząd
     

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze