​Płyn do dezynfekcji zamiast whisky


FIRMY \ Ograniczenie aktywności gospodarczej związane z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa negatywnie wpływa na wiele branż na całym świecie. Są jednak firmy, które bardzo szybko zareagowały na nową sytuację i tak zreorganizowały swoją działalność, aby móc zaspokajać potrzeby w dobie kryzysu. Obecnie środki do dezynfekcji produkuje się już nawet w destylarniach.
Zastój spowodowany chorobą najbardziej dotyka branże związane z podróżowaniem. W turystyce przewiduje się spadek popytu o co najmniej 25 proc., przez co pracę może stracić 50 mln osób. Nokautujące ciosy od koronawirusa otrzymuje też branża lotnicza. W związku z zamknięciem granic popyt na międzynarodowe loty zbliżył się do zera, a niewiele lepiej jest w ruchu wewnętrznym.
Z aktualnego raportu Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu Lotniczego (IATA) wynika, że przez epidemię koronawirusa branża może w tym roku stracić nawet 113 mld dol. przychodów. – Wpływ wirusa na lotnictwo jest ogromny, a sytuacja stale się zmienia i pogarsza. Wkroczyliśmy w kryzys o niespotykanej skali – informują holenderskie linie KLM.
Jak to jednak często w biznesie bywa, to, co dla jednych jest zagrożeniem, dla innych bywa szansą. Niektóre branże, takie jak medyczna, odnotowują wzrost zapytań, zamówień czy obrotów. Jak informuje polska spółka Famed Żywiec, liczba zapytań o sprzęt medyczny od krajowych szpitali wzrosła trzykrotnie w porównaniu z okresem sprzed epidemii koronawirusa. Zainteresowane produktami firmy są też ośrodki zagraniczne.
– Zapotrzebowanie jest bardzo duże. Codziennie wpływa po kilka zapytań od dystrybutorów z Włoch. Dotyczą one dostępności od ręki łóżek przeznaczonych na oddziały intensywnej terapii. W ostatnim tygodniu wpłynęły również zapytania od centralnych organizacji zakupowych, które na prośbę włoskiego ministerstwa poszukują dostawców sprzętu – powiedział Marek Suczyk, wiceprezes Famedu Żywiec. Spółka na bieżąco realizuje zlecenia.
Obawy przed zakażeniem spowodowały pojawienie się ogromnego popytu na środki do dezynfekcji rąk. W Polsce błyskawicznie zareagował PKN Orlen, który po kilku dniach od pojawienia się choroby w Polsce rozpoczął wytwarzanie płynu dezynfekcyjnego. Decyzje o zorganizowaniu produkcji płynu zapadły też w Polfie Tarchomin i KGHM.
Na świecie na podobne kroki zdecydowały się browary i destylarnie. Jak informuje CNN, swoje linie produkcyjne już przestawiły koncerny z branży alkoholowej ze Szkocji, z Francji czy z USA.
 

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze