Koronawirus i socjologia

Dodano: 03/04/2020 - numer 2599 - 03.04.2020

Kolejny raz potwierdza się, że okresy kryzysu, a takim jest czas obecnej zarazy, odsłaniają normalnie ukrywane problemy danego kraju. Na przykład we Francji, w najbardziej imigranckim departamencie Seine-Saint-Denis, komunikaty do mieszkańców wydawane są w ośmiu językach. Mylne wszakże byłoby przekonanie, że lokalne władze postanowiły być tak bardzo europejskie. Nie chodzi bynajmniej o komunikaty po angielsku, niemiecku czy na przykład hiszpańsku. Strona internetowa miasta Saint-Denis zamieszcza bowiem informacje w języku arabskim, bambara (język nigero-kongijski z grupy mande), malinke (zachodnia Afryka), berberyjskim (północna Afryka), pasztuńskim, soninke (także język nigero-kongijski), tamilskim i tureckim. Użycie tych języków okazuje się
     

71%
pozostało do przeczytania: 29%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze