Ministerstwo przywróci cietrzewia

ŚRODOWISKO \ Rząd rozpoczyna projekt, którego celem jest m.in. rekolonizacja zwierząt oraz odbudowa roślinności i gleb Biebrzańskiego Parku Narodowego. „Biebrza po pożarze” to nowatorski program Ministerstwa Środowiska, mający uratować spalony w niemal 5,5 tys. ha park. Aby dodatkowo go ochronić, resort sześciokrotnie podwyższył też kary za nielegalne wypalanie traw.
Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym wybuchł w niedzielę 19 kwietnia. Z początku nic nie wskazywało na to, że urośnie do rangi ogromnego kataklizmu. Sytuację nagle pogorszył silny wiatr. Już kilka dni później ogień trawił ok. 4 tys. ha parku. Wówczas zaczęto gasić pożar z użyciem wszystkich dostępnych środków. Jak podało Ministerstwo Środowiska w specjalnym komunikacie, w całej akcji ratowania Biebrzańskiego Parku Narodowego uczestniczyło 1500 strażaków, ponad 300 ratowników i żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Wykorzystano sześć samolotów gaśniczych i dwa śmigłowce, które wykonały prawie tysiąc zrzutów wody.
Ostatecznie – według danych resortu środowiska – ogień pochłonął ok. 5280 ha parku, czyli 9,5 proc. jego powierzchni. Spłonęło wiele roślin i zwierząt, także tych, które występują prawie wyłącznie na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Ministerstwo poinformowało, że szczególnie dwa charakterystyczne dla parku gatunki zwierząt są obecnie zagrożone wyginięciem. To znajdujące się pod ścisłą ochroną cietrzew i orlik grubodzioby.
Z powodu takich strat przyrodniczych resort przygotował projekt badawczy „Biebrza po pożarze”. Ma on na celu uratowanie parku, w tym odtworzenie strat spowodowanych pożarem. Jak podało ministerstwo, program przewiduje „szczegółową inwentaryzację strat w przyrodzie i wprowadzenie nowatorskiego planu ochrony przeciwpożarowej parku (…), a także rekolonizację terenów popożarowych przez wybrane gatunki zwierząt oraz uwilgotnienie gleb”.
Aby dodatkowo ochronić Biebrzański Park Narodowy przed pożarami w przyszłości, resort środowiska wprowadził także zaostrzenie kar za nielegalne wypalanie traw. Prokuratura ustaliła wstępnie, że przyczyną katastrofy pożarowej w parku było celowe lub niecelowe jego podpalenie poprzez wypalanie traw. Teraz grzywna za bezprawne wypalanie traw wzrośnie sześciokrotnie, z 5 do 30 tys. zł.
Park chcą ochronić również jego dyrektor Andrzej Grygoruk oraz wójt gminy Sztabin. Obaj wyznaczyli nagrody po 10 tys. zł za schwytanie osoby, która wywołała pożar.
 

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze