Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Sudan odchodzi od okaleczania kobiet

Dodano: 04/05/2020 - numer 2623 - 04.05.2020
CHARTUM \ Sudan ma zamiar wprowadzić zakaz wykonywania zabiegów okaleczających żeńskie narządy płciowe (FGM). Osobom, które przeprowadzą procedurę tzw. obrzezania kobiet, grozić ma kara pozbawienia wolności do lat trzech oraz grzywna.
Pierwszym krokiem do wprowadzenia tego zakazu była uchwała przyjęta przez radę ministrów Sudanu 22 kwietnia br.
Według danych ONZ ok. 87 proc. Sudanek w wieku od 14 do 49 lat zostało poddanych takiemu bolesnemu zabiegowi. Działania te mają na celu usunięcie częściowe bądź całkowite zewnętrznych narządów płciowych. W ekstremalnych przypadkach wykonywane są infibulacje, w których wyniku poza usunięciem łechtaczki oraz warg sromowych zaszywany jest również srom.
Aby chroniące kobiety zmiany w prawie mogły wejść w życie, dokument musi zostać jeszcze zaakceptowany przez Suwerenną Radę, która sprawuje władzę w Sudanie (w trzyletnim okresie przejściowym) po obaleniu w 2019 r. dyktatora Umara al-Baszira.
Jednak kryminalizacja obrzezania kobiet nie doprowadzi od razu do zniknięcia tego procederu. Jak informuje UNICEF, do okaleczania kobiet dochodzi nadal w 29 krajach w Afryce i na Bliskim Wschodzie, mimo że w większości z nich istnieje prawo zakazujące tego typu praktyk. Szacuje się, że temu zabiegowi zostało poddanych co najmniej 200 mln kobiet na świecie.
Co więcej, FGM jest już nielegalne w niektórych regionach Sudanu, jednak zakaz ten jest powszechnie ignorowany. Walka z tym procederem jest bardzo trudna, ponieważ obrzezanie kobiet stanowi część kultury Sudanu i jest m.in. etapem przygotowującym dziewczynę do zamążpójścia.
– Działania władz w Sudanie, mające zakończyć ten trwający setki lat proceder to dobry początek, ale jeszcze wiele trzeba zrobić – podkreśliła Fatma Naib z UNICEF. Wśród społeczeństwa sudańskiego nadal żyje duża część osób, dla których obrzezanie kobiet jest koniecznością. Eksperci podkreślają, że obecnie wysiłki powinny zostać skupione na realizacji kampanii uświadamiającej, jak groźne dla życia jest okaleczanie kobiet, i zmianie postrzegania społecznego FGM. Te barbarzyńskie zabiegi mogą się przyczynić do pojawienia się torbieli, krwotoków czy infekcji szyjki macicy, układu wydalniczego, nerek, które nieleczone mogą doprowadzić do śmierci. Inne powikłania dotyczą problemów z reprodukcją oraz odczuwania bólu podczas seksu.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze