Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wybory jednak w czerwcu

Dodano: 12/05/2020 - numer 2630 - 12.05.2020
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
28 czerwca – to w tej chwili najbardziej prawdopodobna data, kiedy zostaną przeprowadzone wybory prezydenckie. Na ogłoszenie nowego terminu marszałek Sejmu ma 14 dni. W ciągu kolejnych 60 dni musi zostać przeprowadzona procedura głosowania. Co ciekawe, lider PO Borys Budka już wczoraj w mediach zaczął insynuować, że z ramienia jego ugrupowania w wyścigu o fotel prezydenta może wystartować ktoś inny niż Małgorzata Kidawa-Błońska.
W niedzielę wieczorem Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) przyjęła uchwałę, w której stwierdziła, że w wyborach na urząd prezydenta RP zarządzonych na 10 maja 2020 r. brak było możliwości głosowania na kandydatów. Dodano, że fakt ten „równoważny jest w skutkach z przewidzianym w art. 293 ust. 3 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów”. Zastosowanie tych przepisów oznacza, że marszałek Sejmu Elżbieta Witek ma 14 dni od opublikowania uchwały PKW w Dzienniku Ustaw na wyznaczenie nowego terminu wyborów prezydenckich. Muszą się one odbyć w dniu wolnym od pracy i przypadającym w ciągu 60 dni od momentu ogłoszenia daty przez marszałek Sejmu. – Przyjęta w niedzielę uchwała Państwowej Komisji Wyborczej jest ostateczna, prawomocna i nie podlega zaskarżeniu do Sądu Najwyższego – powiedział przewodniczący PKW Sylwester Marciniak.
Temat wyborów prezydenckich, jak i w poprzednim tygodniu, bez wątpienia będzie najgorętszym politycznym wątkiem w ciągu najbliższych dni. Nieoficjalnie data, która jest w tej chwili najpoważniej brana pod uwagę, to 28 czerwca. Pojawiły się plotki również o 23 maja, jednak to mogłoby wywołać kryzys w rządzie.
Co ciekawe, nowa data wyborów paradoksalnie może doprowadzić do podziałów w opozycji. Wczoraj przewodniczący PO został zapytany przez portal Gazeta.pl, czy Małgorzata Kidawa-Błońska nadal będzie kandydatką Koalicji Obywatelskiej na prezydenta. – Rozmawiam z zarządem Platformy Obywatelskiej. Z pewnością będziemy w bardzo krótkiej formule, jeżeli już zostaną zarządzone wybory, powtarzać również nasze czynności. To znaczy, skoro nowe wybory, to nowa rekomendacja, nowe potwierdzenie kandydatury. Te decyzje są więc przed nami. Jednak dzisiaj jest za wcześnie, by mówić, w jakich dniach to będzie, bo nie znamy jeszcze kalendarza wyborczego – odpowiedział lider KO. To natomiast kłóci się ze stanowiskiem samej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która w różnych mediach przekonuje, że będzie kandydowała i jest do tego zdeterminowana.
Bulwersować może jeszcze jedna wypowiedź przewodniczącego największej partii opozycyjnej, której udzielił wyżej wspomnianemu portalowi. Otóż oświadczył, że jego ugrupowanie rozważy możliwość dochodzenia zwrotu kosztów za kampanię do wyborów prezydenckich – tych samych, których przełożenia się domagali.
Plany podmiany kandydata, które snuje Borys Budka, może jednak pokrzyżować Jarosław Gowin, który zapowiedział, że przedstawi propozycje zmian ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. Według nieoficjalnych informacji ma się wśród nich znaleźć m.in. „zasada praw nabytych”. Chodzi o to, żeby ci kandydaci, którzy założyli komitety, zebrali minimum 100 tys. podpisów i w jakimś stopniu prowadzili kampanię, nie musieli powtarzać wszystkich formalności od nowa. Ponadto wśród zmian ma się również znaleźć propozycja głosowania hybrydowego. Oznacza to, że głosować korespondencyjnie będziemy mogli na wniosek, a lokale wyborcze będą otwierane z zachowaniem zasad bezpieczeństwa epidemicznego.
Jednak zdaje się, że temu ostatniemu pomysłowi przeciwny będzie resort zdrowia. – Uważam, że w czasie epidemii najbezpieczniejszą formą są wybory korespondencyjne, że to jest jedyna forma, którą możemy w jej warunkach przeprowadzić – powiedział na wczorajszej konferencji prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski.
Chwilę przed odesłaniem tego wydania „Codziennej” do druku do naszej redakcji dotarła informacja, że najprawdopodobniej dzisiaj odbędzie się dodatkowe posiedzenie Sejmu, na którym posłowie zajmą się ustawą o głosowaniu korespondencyjnym w wyborach prezydenckich i poprawkami do niej, zapowiedzianymi przez Porozumienie.
(PAP)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze