​Najchętniej grał na bramce

numer 2634 - 16.05.2020Sport

FELIETON KIBICA Wśród wielu okrągłych rocznic, które przeżywamy w tym roku, jest też setna rocznica urodzin św. Jana Pawła II. Nasz ukochany papież urodził się 18 maja 1920 r.

Na temat jego niezwykłego pontyfikatu napisano już wiele książek, powstały specjalne instytuty badawcze, które z perspektywy naukowej przypatrują się spuściźnie, którą pozostawił po sobie Ojciec Święty. Wciąż jednak wielu z nas w jego osobie odnajduje bardzo osobiste doświadczenie, kiedy docierał do naszych serc, zmieniał wiele w naszym życiu. Tego nie da się często opisać ani uchwycić w naukowych rozprawach. Co najważniejsze, to doświadczenie obcowania z największym prorokiem naszych czasów w wielu sercach trwa nadal.

Z opracowań biograficznych wiemy, że Karol Wojtyła bardzo lubił grać w piłkę. Na podwórku w Wadowicach najchętniej występował w roli bramkarza i na tej pozycji spisywał się znakomicie. Bronił dostępu do bramki swojej drużyny jak lew. Później przez całe swoje życie wiernie bronił Kościoła, świętych prawd wiary i obecności ewangelicznych wartości w we wszelkich przejawach funkcjonowania społeczeństw i narodów. Przede wszystkim bronił wartości samego życia, od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Dla Polaków święty papież jest postacią wyjątkową. Niósł w sobie całe dziedzictwo narodu, z którego wyrastał, i umiał nim obdarować cały świat. Przez wiele lat słuchaliśmy Jana Pawła II, jego wykładu narodowej historii i o obecności w niej Boga, dlatego udało nam się zerwać kajdany czerwonej niewoli



zawartość zablokowana

Autor: ks. Jarosław Wąsowicz SDB


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się













#DziękujeMyZaOdwagę
reklama