reklama


Strach przed demontażem Warszawy posthistorycznej?

numer 2638 - 21.05.2020

„W trzy miesiące nie pozwolimy zniszczyć Warszawy” – oświadczył ostatnio kandydat na prezydenta RP Rafał Trzaskowski. Warto się zastanowić, co oznacza w tym przypadku mówienie o zniszczeniu Warszawy i czego realnie obawiają się kręgi związane z Trzaskowskim. Mam wrażenie, że chodzi tu m.in. o możliwość zaistnienia wyłomu w wizerunku stolicy Polski, pracowicie budowanym przez ostatnie lata – najpierw pod rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz, a obecnie ekipy Trzaskowskiego. Warszawska PO dała pełną możliwość działania nowolewicowym inżynierom dusz, którzy przystąpili do stopniowego zacierania tożsamości naszego miasta jako symbolu bohaterskiej walki o ludzką godność, łącząc tę aktywność z powolnym, aczkolwiek bardzo konsekwentnym kreowaniem nowego wizerunku stolicy, zgodnego z założeniami ideologii posthistoryczności, promowanej przez elity Unii Europejskiej. Ideologia ta zakłada budowanie tożsamości Europy tworzonej na gruncie zerwania z historyczną ciągłością. Jest wygodna głównie dla Niemiec, które mają się od czego odcinać



zawartość zablokowana

Autor: Janusz Sujecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama








#DziękujeMyZaOdwagę
reklama