​We Wrocławiu wzrasta czytelnictwo

numer 2638 - 21.05.2020



O powrocie do bibliotecznej działalności w czasach epidemii koronawirusa, o sukcesie Mediateki, a także o współczesnych filarach bibliotekarstwa mówi ANDRZEJ OCIEPA, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu, w rozmowie z JANUSZEM GAJDAMOWICZEM.

Kilka dni temu, po przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa, biblioteki wznowiły swoją działalność. Jak przebiegał proces przygotowań do ponownego otwarcia?

Bardzo baliśmy się tego dnia, mając świadomość, że jednak po tak długim okresie zamknięcia może nastąpić szturm na nasze filie. W ciągu pierwszych trzech dni działalności odwiedziło nas blisko 12,5 tys. czytelników i wypożyczyło ok. 25 tys. książek i audiobooków. To bardzo cieszy i dobrze wróży na przyszłość. Muszę dodać, że przez cały ten czas, kiedy nasze punkty były zamknięte, udostępnialiśmy dostęp do bazy e-booków (ok. 60 tys. poszukiwanych i lubianych tytułów) i jak pokazują statystyki, korzystający z tej usługi czytelnicy przeczytali ok. 4 mln stron.

 

 Czy to satysfakcjonująca ­liczba?

Oczywiście! Tym bardziej że wrocławskie biblioteki w ciągu ostatnich lat notowały co roku wzrost liczby korzystających z naszych zbiorów, a przyrost to kilka tysięcy czytelników rocznie. W ubiegłym roku – a więc takim „zdrowym” – kiedy biblioteki normalnie funkcjonowały, z usług naszej sieci skorzystało ponad 135 tys. wrocławian i świadczy to o tym, że Miejska Biblioteka Publiczna jako instytucja cieszy się naprawdę sporym zainteresowaniem. To bardzo miłe, a dla mnie najważniejsze są dwie kategorie czytelników – dzieci i seniorzy. W obu przypadkach notujemy znaczący wzrost czytelnictwa, szczególnie wśród seniorów. Porównywałem sobie odsetek osób w wieku powyżej 60 lat, korzystających z bibliotek, w stosunku do 2010 r. i on się podwoił, czyli wzrósł o 100 proc.

 

 Znakomita wiadomość. Co to może oznaczać?

Mamy tu kilka aspektów. Wrocław był miastem, które na początku nowego milenium rozpoczęło modernizację sieci bibliotecznej. Kiedy w 2000 r. zostałem dyrektorem, będąc osobą, która przyszła całkowicie z zewnątrz, dysponowałem 67 filiami, z których znakomita większość to były maleńkie lokale, często mające kilkadziesiąt metrów kwadratowych, w których mieściło się kilka regałów. Początkiem procesu modernizacyjnego było powstanie Mediateki, pierwszej biblioteki multimedialnej w Polsce. W 2002 r. Fundacja Bertelsmanna ogłosiła konkurs na stworzenie dwóch modelowych bibliotek dla młodzieży. Ostatecznie wybrano Wrocław i Olsztyn. Myślę, że to właśnie była wielka rewolucja, jeśli chodzi o polskie bibliotekarstwo. Kiedy w 2004 r. otworzyliśmy placówkę, przychodziło do niej ok. 1500 osób dziennie! Wtedy też wydawało się, że to już koniec klasycznej biblioteki, bo ludzie będą siedzieli przy komputerach, będą wypożyczali filmy i muzykę, a nie książki



zawartość zablokowana

Autor: Janusz Gajdamowicz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama