Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Poważna piłka wraca w Legnicy

Dodano: 26/05/2020 - numer 2642 - 26.05.2020


Zaległymi meczami 1/4 finału Pucharu Polski – wtorkowym Miedzi Legnica z Legią Warszawa oraz środowym Stali Mielec z Lechem Poznań – wznowiony zostanie piłkarski sezon w kraju, przerwany dwa i pół miesiąca temu z powodu koronawirusa. W marcu awans wywalczyły Cracovia i Lechia Gdańsk.

Spotkanie w Legnicy rozpocznie się o godz. 20.10 i o tej samej porze środowy mecz w Mielcu. Oba bez kibiców. Wszystkie osoby związane z Miedzią i Legią przeszły testy na obecność koronawirusa i wyniki są negatywne, więc mecz tych drużyn jest niezagrożony. Zdrowi są też pracownicy Polsatu Sport, czyli stacji, która pokazuje rozgrywki Pucharu Polski.
Gospodarze tych potyczek – Miedź i Stal – są drużynami pierwszoligowymi. Teoretycznie nie będą więc faworytami w starciach z utytułowanymi klubami ekstraklasy. Puchar Polski to jednak rozgrywki niespodzianek, których w jego historii były setki. – Jeśli na Legię wyjdziemy źle nastawieni mentalnie, to nie mamy szans – przyznaje Dominik Nowak, trener Miedzi. – Wcisną nam tego gola, czy to w 15., 50., czy 90. minucie. Musimy grać z nimi jak równy z równym, szukać możliwości zwycięstwa. Nie mówię tutaj o tym, że otworzymy się i pójdziemy na wymianę ciosów, nie rzucimy się na nich na hura. Mamy swój plan, ćwiczymy warianty taktyczne pod kątem tego meczu, będziemy dobrze zorganizowani. Jeśli zagramy najlepiej, jak potrafimy, będziemy mieli awans – mówił trener Miedzi w wywiadzie z Polsatem Sport.
Legia przed wybuchem pandemii grała najlepiej w piłkę w całej Polsce. Przyjemnie patrzyło się na ofensywny futbol prezentowany przez zespół z Łazienkowskiej. Teraz jednak wszyscy zastanawiają się, czy ta wysoka forma została utrzymana i czy Legia nadal będzie dominować na boiskach ekstraklasy i w Pucharze Polski.
– Czujemy, że wracamy do normalności, z tego się cieszymy – powiedział na wczorajszej konferencji prasowej trener Legii Aleksandar Vuković. – Pamiętam, że 13 marca też byliśmy już spakowani po treningu przed wyjazdem do Poznania, ale do wyjazdu nie doszło. Teraz w końcu możemy przygotowywać się do meczu o stawkę. Mamy więc sytuację, jaką chcieliśmy mieć. Obawy? Wracamy po długiej przerwie i ten frazes, że wszystko jest niewiadomą, jest w tej chwili na czasie. Pracujemy od początku, zaczynamy z czystą kartką, przeszłość się nie liczy. Trzeba pilnować, by wszystko było na takim poziomie, jak oczekujemy – dodał szkoleniowiec lidera ekstraklasy.
Przed wstrzymaniem rozgrywek odbyły się dwa ćwierćfinały PP: GKS Tychy–Cracovia (1:2 po dogrywce) oraz Lechia Gdańsk–Piast Gliwice (2:1).
Jak poinformował w połowie maja PZPN, półfinałowe spotkania Totolotek Pucharu Polski zostaną rozegrane w terminie 7–8 lipca, a finał 22 lub 24 lipca. Jeżeli do finału PP zakwalifikują się dwa kluby ekstraklasy, decydujący mecz odbędzie się 24 lipca. Natomiast w przypadku awansu co najmniej jednej drużyny pierwszoligowej rywalizacja o trofeum będzie miała miejsce dwa dni wcześniej. Miejsce rozegrania finału PZPN wyznaczy po wtorkowo-środowych meczach. Wiadomo już, że nie będzie nim Stadion Narodowy w Warszawie.
Program 1/4 finału Totolotek Pucharu Polski:
wtorek, 26 maja
Miedź Legnica–Legia Warszawa (godz. 20.10)
środa, 27 maja
Stal Mielec–Lech Poznań (20.10)
Transmisje obu spotkań na Polsacie Sport.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze