Rozumek senatorów

Ile warte jest „orzecznictwo” totalnych w kwestii przestrzegania konstytucji, pokazały ostatnie dni. Najpierw podważali legalność wyboru kandydatów na I prezesa Sądu Najwyższego. Ogłosili, że wybór jest ważny tylko wtedy, gdy kandydat dostanie ponad 50 proc. głosów. Równie dobrze mogliby ogłosić, że wybór jest ważny pod warunkiem, że to sędzia o nazwisku na „W”, jak Wróbel. Niemniej politycy PO i propagandyści z „Wyborczej” i TVN powtarzali to bez zająknienia – dopóki rzecznik PiS Anita Czerwińska nie odczytała publicznie zapisów konstytucji z komentarzem jednego z autorytetów totalnych jasno mówiącego, że liczba głosów nie ma znaczenia. Dzień później w Senacie totalni wymyślili, że gdy skończy się kadencja prezydenta, jego obowiązki pełnić
61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze