Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Upadek PGG byłby dramatem

Dodano: 02/06/2020 - numer 2648 - 02.06.2020
Przedstawiciele związków zawodowych działających w Polskiej Grupie Górniczej domagają się spotkania z zarządem spółki jeszcze w tym tygodniu, bo obawiają się o jej przetrwanie. Zarząd jest gotowy do rozmów, a resort aktywów państwowych zapewnia, że przygotowuje plan reformy górnictwa.
Nie mamy zamiaru podpisywać żadnego porozumienia, jeśli chodzi o ograniczenia czasu pracy i zmniejszenie płac w czerwcu – zapowiedział lider górniczej Solidarności Bogusław Hutek. Podkreśla, że związkom chodzi przede wszystkim o ratowanie miejsc pracy. – W PGG pracuje 42 tys. osób, ale wraz z firmami kooperującymi daje to aż 120 tys. osób. A do tego dochodzą rodziny, w sumie nawet 200 tys. ludzi mogłoby stracić źródło utrzymania po upadku PGG. To dla Śląska byłby dramat – zaznacza.
Jego zdaniem polityka UE sprawia, że miejsca pracy są przenoszone poza granice Polski, co powoduje też straty dla budżetu państwa. Podobnego zdania jest eurodeputowana PiS Izabela Kloc. – Kolejna komisja europarlamentu domaga się osiągnięcia neutralności klimatycznej już w 2040 r. Inny postulat to redukcja emisji dwutlenku węgla o 65 proc. do końca tej dekady, choć nawet Frans Timmermans chce „tylko” 50 proc. – ostrzega. Jej zdaniem zieloni radykałowie takimi żądaniami doprowadzą gospodarkę UE do upadku.
Także polski rząd i prezydent Andrzej Duda popierają apel o zawieszenie przymusu zakupu uprawnień do emisji CO2. To ogromne obciążenie dla polskiej energetyki. PGE, największy producent energii w Polsce, wydała na te uprawnienia w I kwartale br. aż 1,63 mld zł w porównaniu z 0,98 mld zł w ub.r. – W sprawie Zielonego Ładu przewodnicząca KE Ursula von der Leyen i jej zastępca Frans Timmermans są jednak głusi na argumenty, że teraz należy przyhamować tempo, bo priorytetem powinna być odbudowa gospodarki po koronawirusie – zaznacza europosłanka Kloc.
Rząd, nie oglądając się na UE, przygotowuje więc plan wychodzenia z kryzysu górnictwa i energetyki. Jak zapowiedział wicepremier Jacek Sasin, jego fundamentem jest założenie, że żaden górnik nie straci pracy. – Plan, nad którym pracujemy, z jednej strony powinien dawać gwarancję, że rentowne górnictwo będzie mogło funkcjonować w warunkach rynkowych, z drugiej zaś musi być akceptowalny społecznie. Obiecuję wszystkim górnikom, że będziemy robili wszystko, żeby polskie górnictwo miało przed sobą naprawdę dobrą przyszłość – podkreślił wicepremier.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze