Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego na ciężkie czasy

Dodano: 05/06/2020 - numer 2651 - 05.06.2020
Mobilność wojskowa jest dziś priorytetem rozwojowym w całym Sojuszu, a także kluczowym punktem współpracy NATO z Unią Europejską. W obliczu nowych wyzwań zgodziliśmy się, że pododdziały i sprzęt wojskowy zdecydowanie szybciej, niż ma to miejsce obecnie, muszą być przemieszczane po Europie, aby zareagować na potencjalny kryzys.
Jakie można wskazać główne różnice pomiędzy kwestiami dotyczącymi Sił Zbrojnych RP w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego z 2014 r. i tej
z roku 2020?
W tworzenie poprzedniej strategii zaangażowani byli zewnętrzni eksperci. Nam zależało, by w pisaniu nowego dokumentu brały udział przede wszystkim instytucje, które będą go realizować: Kancelaria Prezydenta, MON, MSWiA itd. Chcieliśmy mieć zapisy, z którymi będą się utożsamiali decydenci. Daje nam to rękojmie, że przy współpracy prezydenta z rządem będą one realizowane. Wspólnie z rządem uruchomiliśmy już prace nad ustawami mającymi wdrożyć w praktyce zapisy strategii. W przypadku dokumentu z 2014 r. takiego procesu nie było.
Jeżeli chodzi o treść, to zmian jest dużo. Mocniej podkreślamy zagrożenie związane z agresywną polityką Rosji, większą wagę przywiązujemy do budowania silnego państwa odpornego na kryzysy militarne i pozamilitarne, do kształtowania postaw patriotycznych. Większa jest też rola współpracy regionalnej. Po raz pierwszy strategia mówi o roli Marynarki Wojennej.
Jak długo trwały prace nad tą strategią?
Prezydent Andrzej Duda polecił BBN rozpoczęcie prac w 2018 r. W grudniu 2018 r. przesłaliśmy stronie rządowej rekomendacje do strategii. Wskutek napiętego kalendarza wyborczego i zmian w MON prace wydłużyły się, ale już w marcu br. międzyresortowy zespół kierowany przez MON miał gotowy projekt. Na ostatnim etapie prac na prośbę prezydenta dokonaliśmy przeglądu strategii pod kątem wniosków z pandemii koronawirusa.
Co kryje się pod punktem strategii dotyczącym działań związanych z adaptacją struktury dowodzenia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju i wojny do potrzeb wynikających ze zmian w środowisku bezpieczeństwa?
Musimy budować zdolności wobec zagrożeń, które znamy, jak i tych, których jeszcze nie jesteśmy w stanie określić. W taką perspektywę reagowania na zagrożenia wpisuje się także adaptacja struktur dowodzenia siłami zbrojnymi. W 2018 r. wdrożyliśmy część rozwiązań w tym zakresie. Między innymi uczyniliśmy szefa Sztabu Generalnego WP najwyższym dowódcą i określiliśmy, że ma się przygotowywać do roli naczelnego dowódcy na czas wojny. Teraz będziemy analizować m.in. zmiany dotyczące przywrócenia dowództw rodzajów sił zbrojnych czy kwestie podporządkowania WOT, po osiągnięciu przez nie gotowości operacyjnej.
Dlaczego wskazano jako priorytetowe programy dotyczące precyzyjnego rażenia celów na dalekie odległości oraz obrony przeciwlotniczej i przeciwpancernej?
To efekt rozwoju nowoczesnych technologii wojskowych, ale i wyniesione doświadczenia z użycia wojsk w toczących się konfliktach zbrojnych, takich np. jak agresja rosyjska na Ukrainie czy zaangażowanie militarne Federacji Rosyjskiej w Syrii. Widzimy większy udział zastosowania broni precyzyjnej. Obserwujemy szerokie zastosowanie środków rozpoznania i walki elektronicznej – wykorzystywania rozpoznania elektronicznego do koordynowania ognia artylerii rakietowej, a także szerokie zastosowanie bezzałogowych środków latających. Także wojska pancerne nadal mają swoje miejsce na współczesnym polu walki. W te trendy musi się też wpisywać dalszy rozwój zdolności obronnych. Stąd inwestycje MON w systemy obrony powietrznej, armatohaubice Krab, moździerze Rak, artylerię rakietową HIMARS, samoloty F-35 czy też w najnowsze manewrujące pociski JASSM-ER o wydłużonym do prawie 1000 km zasięgu rażenia.
Dlaczego jednym z priorytetów są kwestie mobilności wojsk? 
Mobilność wojskowa jest dziś priorytetem rozwojowym w całym Sojuszu, a także kluczowym punktem współpracy NATO z Unią Europejską. W obliczu nowych wyzwań zgodziliśmy się, że pododdziały i sprzęt wojskowy zdecydowanie szybciej, niż ma to miejsce obecnie, muszą być przemieszczane po Europie, aby zareagować na potencjalny kryzys. Nie jest przy tym tajemnicą, że infrastruktura transportowa do przerzutu wojsk w naszej części Europy jest znacznie słabiej rozwinięta niż w Europie Zachodniej. Może to utrudniać odpowiednią reakcję sił sojuszniczych na wschodniej flance. Sami także w ostatnich kilku latach z powodzeniem ćwiczymy procedury oraz zdolności do szybkiego przerzutu wojsk na większe odległości. Jest to też jeden z kierunków modernizacji technicznej, czego dobrą zapowiedzią jest pozyskanie pierwszych śmigłowców dla Wojsk Specjalnych.
Jakie zdolności Wojsko Polskie powinno uzyskać w sytuacji konfliktu zbrojnego?
Są to przede wszystkim zdolności do neutralizowania systemów antydostępowych przeciwnika, które mogłyby blokować sojuszniczą pomoc w wypadku agresji na nasz kraj. Chcemy to uzyskać dzięki inwestycjom w siły powietrzne, artylerię rakietową, a także tworząc własne systemy antydostępowe.
Jeden z punktów dotyczył odbudowy zdolności Marynarki Wojennej. Dlaczego tak olbrzymią rolę odgrywa ten rodzaj sił zbrojnych?
Marynarka jest najbardziej zaniedbaną częścią sił zbrojnych. Mówiąc o inwestycjach w nią, często myślimy w kategoriach wielkoskalowego konfliktu o wymiarze regionalnym czy nawet światowym. Tymczasem proszę zobaczyć – w ostatnich latach wykonaliśmy gigantyczną pracę, aby uniezależnić się od dostaw surowców energetycznych jedynie z kierunku wschodniego. Mowa o projekcie Baltic Pipe, gazoporcie w Świnoujściu, gdańskim Naftoporcie, infrastrukturze portowej i kontraktach na morskie dostawy. Wkrótce dojdą do tego farmy wiatrowe na Bałtyku. To realizacja projektów, do których już prezydent Lech Kaczyński przywiązywał ogromne znaczenie. Tymczasem bez sprawnych sił morskich nie będziemy mogli mówić o bezpieczeństwie tej infrastruktury, a tym samym bezpieczeństwie dostaw surowców. Tak samo duża część sojuszniczego wsparcia w czasie kryzysu odbywa się drogą morską. Zależy nam też, by współdziałać w czasie pokoju z sojusznikami także w ramach operacji morskich. Wspólnie z ministrem Mariuszem Błaszczakiem pracujemy dziś nad rozwiązaniami dla marynarki.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze