Palił, ale się nie zaciągał

Rafał Trzaskowski jak ognia unika tematów społecznych, bo wie, że mogą go kosztować głosy niezdecydowanego elektoratu. I wie, że musi kluczyć choćby w kwestii wieku emerytalnego. W weekend najpierw stwierdził, że „nie palił”, chwilę później, że „palił, ale się nie zaciągał”. Najpierw „zapomniało mu się”, że w latach 2015–2018 był posłem, a później, że w tym czasie dwukrotnie głosował przeciw obniżeniu wieku emerytalnego. Po pierwsze, na co nam głowa państwa z takimi lukami w pamięci. Po drugie, bardzo mnie dziwi, że jego aspołeczne poglądy w takich sprawach jak program Rodzina 500+ umykają części mniej zamożnych wyborców. Po trzecie, kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta RP ma mocne powody, by darzyć niechęcią nieliberalne media. To
86%
pozostało do przeczytania: 14%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze