Imigranci z Południa

#PodejrzaneZnatury

numer 2669 - 27.06.2020

Pluskwiaki śródziemnomorskie mogą być bardzo uciążliwe dla otoczenia. Jak na razie nie wypracowano żadnego jednolitego dla całej Polski, nieinwazyjnego sposobu pozbywania się tych owadów.

Dziś otrzymałam wiadomość z Poznania od zaniepokojonej rodziny, która będąc na przechadzce, zauważyła duże skupiska „chrząszczy” na pniach okolicznych lip. Jednak gdy przyjrzałam się przesłanym zdjęciom, zorientowałam się od razu, że to nie żadne chrząszcze, tylko pluskwiaki, i do tego ich inwazyjny gatunek Oxycarenus lavaterae – pluskwiak śródziemnomorski. Trzeba przyznać, że pluskwiak ten budzi w ostatnich latach dość duży niepokój przyrodników, ponieważ gwałtownie rozprzestrzenia się w całej Polsce.

Jak podają różne źródła, od 2016 r. widywany jest w coraz większych ilościach w różnych miastach, głównie na lipach. Niektóre drzewa są wprost oblepione tymi owadami. Ale skąd właściwie ten nieproszony gość wziął się w naszym kraju?

W 2015 r. imigranci z krajów śródziemnomorskich pojawili się na Węgrzech, następnie w Czechach, w 2016 r. pierwszego osobnika zauważono w Rzeszowie, a już w latach w 2017–2018 we Wrocławiu. Niestety także w tym przypadku winne jest, widoczne gołym okiem, ocieplenie klimatu. Wraz z tymi zmianami ciepłolubny owad przekroczył Karpaty oraz Sudety i nie tylko zmienił sposób odżywiania, ale nawet przystosował swój cykl rozmnażania do naszych pór roku! Podczas gdy na naturalnych terenach swojego występowania pluskwiaki śródziemnomorskie są amatorami brzoskwiń i malw, na naszej szerokości geograficznej upodobały sobie lipy. Gromadzą się też na tych drzewach na zimowanie prawdopodobnie dlatego, by wiosną młode mogły odżywiać się ich pąkami. Podczas zimowania nie wyrządzają co prawda większych szkód, ponieważ odżywiają się prawdopodobnie mrozowymi wyciekami soku z drzew, natomiast problemem może się okazać masowe występowanie osobników młodocianych, które żerują na młodych, zielonych częściach roślin, powodując nawet ich opadanie



zawartość zablokowana

Autor: dr Natalia Osten-Sacken


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama