Kierowca pod wpływem amfetaminy

​Po tragedii w Warszawie

Kierowca autobusu, który w czwartek runął z mostu Grota, był pod wpływem narkotyków. Informacje o tym, że prowadził pod wpływem amfetaminy, wczoraj wieczorem potwierdziła prokuratura. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i został formalnie zatrzymany. Wczoraj przebywał jeszcze w szpitalu pod nadzorem policjantów. Wczoraj rano pojawiły się pierwsze nieoficjalne doniesienia, że dwudziestokilkuletni kierowca, który runął z mostu, mógł być po spożyciu amfetaminy. – Oczekujemy na opinię w zakresie badań toksykologicznych – mówiła podczas rannej konferencji prasowej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr. Wieczorem prokuratura potwierdziła – mężczyzna był pod wpływem amfetaminy. Narkotyki miały także zostać znalezione w kabinie autobusu. Śledztwo prowadzone przez
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze