Kierowca pod wpływem amfetaminy

​Po tragedii w Warszawie

numer 2669 - 27.06.2020

Kierowca autobusu, który w czwartek runął z mostu Grota, był pod wpływem narkotyków. Informacje o tym, że prowadził pod wpływem amfetaminy, wczoraj wieczorem potwierdziła prokuratura. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i został formalnie zatrzymany. Wczoraj przebywał jeszcze w szpitalu pod nadzorem policjantów.

Wczoraj rano pojawiły się pierwsze nieoficjalne doniesienia, że dwudziestokilkuletni kierowca, który runął z mostu, mógł być po spożyciu amfetaminy. – Oczekujemy na opinię w zakresie badań toksykologicznych – mówiła podczas rannej konferencji prasowej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr. Wieczorem prokuratura potwierdziła – mężczyzna był pod wpływem amfetaminy. Narkotyki miały także zostać znalezione w kabinie autobusu. Śledztwo prowadzone przez prokuraturę dotyczy sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, której następstwem jest śmierć człowieka. – Jest to czyn zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 12 – podkreśliła prokurator Chyr



zawartość zablokowana

Autor: Jarosław Molga


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama