Świętowanie trzeba odłożyć

PKO BP Ekstraklasa \ Legia Warszawa nie jest jeszcze mistrzem Polski. Znowu zatrzymał ją Piast Gliwice

numer 2670 - 29.06.2020Sport

Wciąż nie poznaliśmy mistrza Polski. Legia Warszawa nie wykorzystała szansy na wcześniejsze zapewnienie sobie tytułu i tylko zremisowała 1:1 z Piastem Gliwice. Kolejna okazja do potwierdzenia ligowego prymatu już za tydzień w Poznaniu w hitowym meczu z Lechem, który wczoraj zremisował 2:2 ze Śląskiem Wrocław.

Goście z Gliwic na Łazienkowskiej już od 55. min grali w osłabieniu, gdy w ciągu kilkudziesięciu sekund dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę dostał Bartosz Rymaniak. Mimo to Piast w 58. min objął prowadzenie, bo rzut karny wykorzystał Jorge Félix. Później Legia z minuty na minutę przeważała coraz bardziej, ale po raz kolejny okazała się nieskuteczna. W końcu wyrównał strzałem głową w 84. min rezerwowy Maciej Rosołek. Serbski szkoleniowiec Legii Aleksandar Vuković docenia postawę 18-letniego Rosołka, dla którego było to trzecie ligowe

trafienie w tym sezonie.

– Maciek zdobył swoją drugą najważniejszą bramkę w życiu i jestem pewien, że stać go na kolejne. To chłopak, który jest po urazie, więc będziemy wprowadzać go na boisko stopniowo. Cieszę się, że znów pomógł drużynie i pokazał, że na wiele go stać – ocenił Vuko. – Chwała drużynie za to, że wróciła do gry po utracie bramki. Na pewno zasłużenie ten mecz zremisowała. Wydaje mi się, że byłoby ogromnie niesprawiedliwie, gdybyśmy dzisiaj przegrali. Chcieliśmy zdobyć trzy punkty, byliśmy gotowi na zwycięstwo w tym meczu



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama