Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zwolennicy PiS traktowani z pogardą

Dodano: 02/07/2020 - numer 2673 - 02.07.2020
fot. Jan Środa/Gazeta Polska
fot. Jan Środa/Gazeta Polska
Politycy opozycji na każdym kroku podkreślają, że Prawo i Sprawiedliwość dzieli Polaków i używa języka pogardy. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. W przestrzeni publicznej krąży znacznie więcej komentarzy mających odrzeć z godności polityków Zjednoczonej Prawicy oraz ich wyborców.
Prezydent Polski dzisiaj może być wybrany głosami ludzi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem. To chyba trochę dziwne w tak pięknym i rozwijającym się kraju jak nasza Polska” – napisał na Twitterze prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. Wpis ten spotkał się z ogromną krytyką internautów. „Przytaczanie faktów nie powinno nikogo denerwować... prawda?” – bronił się Boniek.
Nie jest niestety pierwszą osobą, która z taką pogardą wypowiedziała się na temat wyborców PiS w ostatnich dniach. Najwięcej słów nienawistnych i lekceważących wobec wyborców partii rządzącej pada ze strony sympatyków i osób związanych z Platformą Obywatelską. „Nikt nie zmusi narodu do życia w demokratycznym, praworządnym i porządnym państwie i do powierzania władzy inteligentnym, kompetentnym ludziom, którzy nie kłamią non stop. Jeśli naród chce inaczej, to ma inaczej” – oto przykład twitterowego wpisu Tomasza Lisa.
Jeszcze przed wyborami, pod koniec 2019 r., niebywałą pogardą, wręcz chamstwem, wykazała się sympatyzująca z Platformą Obywatelska pisarka Maria Nurowska, która swego czasu kandydowała do Senatu z poparciem PO. „Miałam możliwość zobaczyć te twarze, a właściwie mordy. Oni mają ordynarne ryje i to jest wszystko elektorat PiS. A ich baby! Nie lepsze” – napisała w internecie. Słowa te zostały przypomniane podczas kampanii wyborczej i były szeroko komentowane.
„Studiowałem w trzech polskich wyższych uczelniach, w dwóch zagranicznych. Obroniłem doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Wykładałem na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. A niejednokrotnie czuję się zawstydzony mądrością ludzi, którzy nie ukończyli studiów” – skwitował na Twitterze postawę osób wywyższających się dzięki posiadanemu dyplomowi ks. Janusz Chyła.
– Jest mi bardzo przykro, gdy widzę takie komentarze, jak pani Nurowskiej, to dzielenie Polaków na lepszych i gorszych ze względu na wykształcenie czy pochodzenie. Nie wyobrażam sobie, że można w ten sposób dzielić wyborców. Wszyscy Polacy są równi. Dla Prawa i Sprawiedliwości ważne jest, żeby każdy Polak, niezależnie od tego, czy jest z Polski zachodniej, czy wschodniej, miasta, czy prowincji, czuł się równy – mówi „Codziennej” wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz, członek Prawa i Sprawiedliwości.
– Dlatego zachęcam wszystkich do mobilizacji i głosowania na prezydenta Andrzeja Dudę, chociażby z tego względu, żeby do władzy nie doszedł ten obóz, który dzieli Polaków i nimi gardzi – apeluje Andruszkiewicz.
– Odnosząc się do wypowiedzi pana Bońka, uważam, że każdy, kto wypowiada takie słowa, dzielące Polaków, jest po prostu człowiekiem, który nie powinien wypowiadać się publicznie. Pan Boniek się skompromitował. Jako prezes PZPN pokazał, jak bardzo jest odrealniony, chyba nie powinien pełnić tej funkcji – komentuje cytowane na początku słowa prezesa PZPN wiceminister klimatu Jacek Ozdoba, członek Solidarnej Polski.
– Być może pan Zbigniew Boniek powinien podać się do dymisji. Swoim wpisem atakuje także własne środowisko, w tym np. byłego prezydenta Lecha Wałęsę, który też urodził się w małej miejscowości i nie ma wyższego wykształcenia – zwraca uwagę Jacek Ozdoba.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze