​Szwedzi kupowali wadliwe maseczki z Chin

numer 2675 - 04.07.2020Świat



PANDEMIA Reporterzy szwedzkiej telewizji publicznej SVT przeprowadzili śledztwo, z którego wynika, że zdecydowana większość zakupionych przez szwedzkie gminy oraz regiony środków ochronnych miała fałszywe certyfikaty CE lub obniżone parametry jakości.

W toku śledztwa dziennikarze odkryli, że środki, które miały ochronić personel medyczny i pacjentów przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa, nie działały. Wiele maseczek ochronnych, stosowanych przy opiece nad osobami starszymi w kilkudziesięciu gminach oraz wykorzystywanych przez służbę zdrowia, nie spełniało wymogów bezpieczeństwa.

O tym, dlaczego władze zdecydowały się na zakup produktów gorszej jakości, opowiedziała w reportażu SVT jedna z urzędniczek. „Wybuchła panika, gdyż nie było zapasów środków ochronnych. Musieliśmy dostosować się do sytuacji i zdobyć materiały takie, jakie akurat były możliwe do zdobycia” – powiedziała Kristina Holmberg z władz miasta Sigtuna pod Sztokholmem. Jak dodała, szpitale miały priorytet w nabywaniu najlepszych materiałów ochronnych. Gminy, które są odpowiedzialne za domy opieki, musiały sobie radzić same, często decydując się na gorsze jakościowo produkty



zawartość zablokowana

Autor: Beata Mańkowska


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama