Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pod znakiem balonika

Dodano: 04/07/2020 - numer 2675 - 04.07.2020
Jan Apolinary Michalik nie znał się na sztuce. Paradoksalnie jednak ów cukiernik i właściciel kawiarni zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiej kultury, tworząc lokal, w którego wnętrzu biło serce artystycznego Krakowa. Był rok 1895, kiedy do dawnej stolicy królów polskich przyjechał ze Lwowa zażywny jegomość o olbrzymich, podkręcanych ku górze wąsach. Jan Apolinary Michalik, bo tak zwał się przybysz, niedawno zyskał tytuł mistrza cukierniczego, a nad Wisłę przyjechał, by z dala od lwowskiej konkurencji otworzyć własny lokal. Wynajął zatem sklep przy ulicy Floriańskiej 45, zakasał rękawy i wziął się do roboty. Na polecenie Michalika na bruku ulicznym odbijano napisy zachwalające jego wyroby, których same nazwy, takie jak „Flirt” i „Goplana
     

18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze