Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Nowe fakty w sprawie zaginionych studentów

Dodano: 09/07/2020 - numer 2679 - 09.07.2020
MEKSYK \ Prokuratura generalna potwierdziła znalezienie szczątków jednego z 43 studentów, którzy zaginęli w niewyjaśnionych okolicznościach we wrześniu 2014 r. To pierwszy od lat postęp w sprawie, która stała się meksykańskim symbolem korupcji i niesprawiedliwości społecznej.
Przedstawiciel prokuratury generalnej Omar Gómez Trejo potwierdził, że szczątki znalezione w gminie Cocula, ok. 100 km na południe od stolicy kraju, należą do Christiana Alfonso Rodrigueza Telumbre, jednego z 43 studentów szkoły wyższej w Ayotzinapa, którzy zaginęli 26 września 2014 r. – To bardzo przykra wiadomość. Rodzice ofiary z ogromnym bólem zaakceptowali wyniki badań i domagają się prawdy. Chcą obiektywnego wyjaśnienia tego, co spotkało ich syna – powiedział pełnomocnik rodziny ofiary.
Informacja jest pierwszym od pięciu lat postępem w sprawie, której przebieg i motywy pozostają niewyjaśnione. Do tej pory znaleziono bowiem szczątki jedynie dwóch zaginionych: Alexandra Mory oraz Jhosivaniego Guerrero, których zidentyfikowano w grudniu 2014 r. i we wrześniu 2015 r. Z ustaleń śledczych wynika, że feralnego dnia w godzinach wieczornych studenci zostali porwani przez grupę policjantów, z którymi kilka godzin wcześniej starli się podczas demonstracji. Skorumpowani policjanci mieli przekazać grupę członkom gangu narkotykowego. Cztery miesiące po zdarzeniu były prokurator generalny Jesús Murillo Karam poinformował, że śledztwo wykazało, iż mężczyźni zostali zabici przez członków kartelu narkotykowego. Zwłoki miały trafić na wysypisko śmieci pod miejscowością Iguala, gdzie zostały spalone i wrzucone do pobliskiej rzeki.
Nietransparentne śledztwo rzuciło się cieniem na wiarygodność ekipy rządzącej, powiązanej z ówczesnym prezydentem Meksyku Enrique Peña Nieto. Rządowi eksperci nie wyjaśnili, jakie były motywy agresji, a rodziny ofiar nie wierzą w spalenie zwłok. Niezależni eksperci wykluczają wersję o spaleniu, gdyż na terenie wysypiska nie znaleziono śladów tak wielkiego pogorzeliska, i podkreślają, że w sprawie podejrzewa się jedynie lokalną policję bezpośrednio uczestniczącą w zdarzeniu, podczas gdy śledztwo powinno dotyczyć również policji federalnej i urzędników. Podejrzewa się, że motywem masowego mordu mogło być uznanie ofiar za członków konkurencyjnego gangu narkotykowego. Jednocześnie uwagę kieruje się w stronę burmistrza Iguali, który mógł zlecić policji atak na studentów z obawy, że ci zakłócą wiec polityczny jego żony.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze