Sukces Polski i demokracji

ANALIZA \ Podział, który był widoczny przez całą kampanię, a tylko zaostrzył się w wyborczej dogrywce, był starciem cywilizacyjnym. I w tych kategoriach należy traktować wygraną Andrzeja Dudy

Jeszcze nie tak dawno część lewicowo-liberalnych polityków, publicystów sprzedawała opinii publicznej opowieści o autorytaryzmie i końcu demokracji. Druga tura wyborów prezydenckich ujawniła zjawisko przeciwne – dawno demokracja w naszym kraju nie była w takim rozkwicie. Rekordowa frekwencja dowiodła, że ludzie coraz powszechniej dostrzegają  przełożenie decyzji wyborczej na ich własne życie. Walka o fotel prezydencki była zacięta, do samego końca emocjonująca, zakończona sukcesem urzędującego prezydenta. Jedynym zwycięzcą wyborczego maratonu, bo kampania dla większości kandydatów, nie licząc Rafała Trzaskowskiego, trwała wyjątkowo długo, stał się Andrzej Duda, choć niektóre media bardzo szybko rozpoczęły akcję umniejszania jego sukcesu przy jednoczesnym
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze