Drony zagościły na dobre na polu walki

Dodano: 24/07/2020 - numer 2692 - 24.07.2020
W trwających od 12 lipca starciach pomiędzy Azerbejdżanem a Armenią zginęło już kilkanaście osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. W obecnym starciu tych dwóch państw na Kaukazie wyjątkowo często sięga się po artylerię oraz drony, które wykorzystywane są do naprowadzania ognia artyleryjskiego, jak i do ataków na wrogie cele.
Wymiana ognia pomiędzy Azerbejdżanem a Armenią spowodowana jest nierozwiązanym sporem o Górski Karabach. Terytorium to w czasach Związku Sowieckiego było obwodem autonomicznym Republiki Azerskiej, o który w latach 1988–1994 toczyły się walki między rządem w Baku a powstańcami ormiańskimi wspieranymi przez Republikę Armenii. W wyniku działań wojennych Ormianom udało się opanować prawie całe terytorium Górskiego Karabachu. Rząd w Baku nie pogodził się z utratą tego terytorium, co powoduje regularne starcia na granicy azersko-ormiańskiej.
Ostatnia eskalacja konfliktu rozpoczęła się 12 lipca wraz z wymianą ognia pomiędzy obydwiema stronami konfliktu. Do starć doszło obecnie jednak nie w regionie Górskiego Karabachu, ale kilku innych miejscach. Chodzi m.in. o Tawusz leżący w północno-wschodniej części Armenii, a także region Tovuz zlokalizowany w północno-zachodnim Azerbejdżanie.
Obydwie strony chętnie sięgają po systemy artyleryjskie, strzelców wyborowych, jak i bezzałogowe statki powietrzne. 13 lipca ormiańskie media zaprezentowały zdjęcia zestrzelonego azerskiego drona. Jak później poinformował ormiański polityk Andranik Kocharian, był to jeden z kilku dronów kamikaze SkyStriker zneutralizowanych przez Siły Zbrojne Armenii.
Dzień później ministerstwo obrony Azerbejdżanu zaprezentowało materiał wideo, na którym możemy zobaczyć drona niszczącego ormiański sprzęt wojskowy, składy amunicji oraz centrum dowodzenia. Tego samego dnia wojska armeńskie zestrzeliły drona Elbit Hermes 900. Władze w Baku nie przyznały się do straty bezzałogowca.
15 lipca oddziały ormiańskie miały zestrzelić 10 dronów bojowych oraz trzy rozpoznawcze, czemu zaprzeczyła strona azerska.
16 lipca ministerstwo obrony Azerbejdżanu podało informację o wykryciu i zneutralizowaniu armeńskiego drona X-55. Z kolei 18 lipca w wyniku ataku dronów udało się zniszczyć trzy czołgi azerskie, które był transportowane na pojazdach ciężarowych – poinformowała rzecznik prasowa resortu obrony Armenii Shushan Stepanyan.
Na wyposażeniu wojsk Armenii znajdują się m.in. drony X-55, które mogą zostać wyposażone w wysokiej jakości kamerę termowizyjną. Dron może operować na pułapie 4,5 tys. m, jego zasięg wynosi 320 km, a prędkość maksymalna – 130 km/h. Wojska ormiańskie dysponują ponadto dronem Krunk UAV wykorzystywanym do działań rozpoznawczych. Bezzałogowiec ten może operować na pułapie również 4,5 tys. m, jego maksymalna prędkość wynosi 150 km/h, a autonomiczność lotu ok. 5 godzin.
Z kolei na wyposażeniu Sił Zbrojnych Azerbejdżanu znajdują się drony Hermes 900 wyprodukowane przez izraelską firmę Elbit. Bezzałogowiec klasy MALE operować może na pułapie 10 tys. m, zdolny jest do działania do 36 godzin, osiąga prędkość maksymalną 222 km/h. Może zabrać ze sobą 350 kg sprzętu w celu prowadzenia działań rozpoznawczych oraz walki radioelektronicznej.
Do dyspozycji wojska azerskie mają również drony kamikaze SkyStriker z głowicą 5 i 10 kg. Ta amunicja krążąca wyprodukowana przez izraelską firmę Elbit Systems porusza się z prędkością ponad 185 km/h i jest w stanie eliminować lekko opancerzone cele oraz siłę żywą wroga.
W czerwcu rząd w Baku poinformował o planach zakupu od Turcji dronów Bayraktar TB2. Ten bezzałogowiec o długości 6,5 m i rozpiętości skrzydeł 12 m  może oddalać się od bazy na odległość 150 km i pokonać maksymalnie 4 tys. km. Dron porusza się z prędkością do 222 km/h, a praktyczny pułap, na którym może operować, wynosi 6750 m. Przystosowany jest do przenoszenia pocisków przeciwpancernych UMTAS.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze