Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rwandyjczyk podpalił katedrę w Nantes

Dodano: 27/07/2020 - numer 2694 - 27.07.2020

Bretania \ Francuscy śledczy poinformowali, że do podpalenia katedry św. św. Piotra i Pawła w Nantes przyznał się 39-letni uchodźca. Ten pochodzący z Rwandy mężczyzna pracował jako wolontariusz na parafii przez kilka lat. Rwandyjczykowi za jego czyn grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Jak już pisaliśmy w „Codziennej”, w sobotę 18 lipca w godzinach porannych wybuchł pożar w katedrze św. św. Piotra i Pawła. Niemal niezwłocznie na miejsce przyjechały zastępy straży pożarnej, które przez ok. 2 godz. usiłowały zapanować nad żywiołem. W akcji ratowania bezcennej gotyckiej budowli zaangażowanych było ponad 100 strażaków, którzy ukończyli akcję ok. godz. 10 rano.
W pożarze zniszczeniu uległy bezcenne artefakty, malowidła, w tym obraz z XIX w., witraże oraz kilkusetletnie organy, a także cały drewniany chór. – Jest to niewyobrażalna strata – oznajmił ojciec François Renaud. Budowę tej świątyni rozpoczęto w 1434 r., a zakończono dopiero w 1891 r.
Jednym z podejrzanych w sprawie pożaru w katedrze w Nantes był 39-letni Rwandyjczyk, który pracował jako kościelny w parafii i miał dostęp do kluczy do gotyckiej katedry. Mężczyzna był już raz aresztowany przez policję w sprawie podłożenia ognia w katedrze w Nantes. Niemal natychmiast został jednak zwolniony. Ksiądz Hubert Champenois, który jest rektorem katedry św. św. Piotra i Pawła w Nantes, mówił, że do obowiązków 39-latka należało zamknięcie katedry po wieczornych nabożeństwach 17 lipca, czyli na dzień przed pożarem. Wraz z postępem w śledztwie zdobyto dowody świadczące o winie Rwandyjczyka, co pozwoliło na ponowne aresztowanie,  do którego doszło w sobotę. Początkowo mężczyzna nie przyznawał się do winy. – Po kilku godzinach potwierdził jednak, że to on doprowadził do podłożenia ognia w świątyni w trzech różnych miejscach – oznajmił prokurator Pierre Sennès. Sprawca podpalenia katedry nie wyjaśnił jednak, dlaczego zdecydował się na taki krok. Działanie Rwandyjczyka mogło być związane z nieprzedłużeniem możliwości pobytu we Francji.
– Ani ja, ani nikt inny nie przypuszczalibyśm, że wolontariusz mógłby coś takiego zrobić – oznajmił pracownik katedry Jean-Charles Nowak.
Prawnik Rwandyjczyka Quentin Chabert oznajmił, że jego klient żałuje swoich czynów oraz podjął współpracę ze śledczymi. Za popełnione przestępstwo podpalaczowi grozi kara 10 lat pozbawienia wolności i grzywna w wysokości 150 tys. euro.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze