Złoty Kask dla Zmarzlika

ŻUŻEL \ Prestiżowa wygrana mistrza świata

numer 2696 - 29.07.2020Sport

Bartosz Zmarzlik wygrał w Bydgoszczy turniej finałowy o Złoty Kask. To pierwszy triumf 25-letniego żużlowca drużyny Moje Bermudy Stal Gorzów w tej imprezie. Kolejne miejsca zajęli Paweł Przedpełski (Eltrox Włókniarz Częstochowa) i Krzysztof Kasprzak, klubowy kolega zwycięzcy.

Na starcie nie zabrakło krajowej czołówki żużlowców z mistrzem świata Zmarzlikiem na czele. Początkowo zawody nie przyniosły wielkich emocji, a kolejność w biegach ustalana była na pierwszym łuku. Jednak z czasem na przesychającym torze robiło się coraz ciekawiej.

Początek zdecydowanie należał do Zmarzlika i reprezentującego RM Solar Falubaz Zielona Góra Patryka Dudka, którzy po dwóch seriach byli bezbłędni. Plany chcieli im jednak pokrzyżować Jarosław Hampel (Motor Lublin), Krzysztof Kasprzak oraz Janusz Kołodziej (Fogo Unia Leszno). Świetnie radził sobie także na torze bydgoskiej Polonii Paweł Przedpełski. Biegi, szczególnie z ich udziałem, były coraz bardziej emocjonujące.

Ostatecznie bezbłędny okazał się Zmarzlik, zwyciężając z kompletem 15 pkt. Złoty Kask 25-latek zdobył po raz pierwszy. Wcześniej dwukrotnie zajmował drugie miejsce w tych zawodach (2016 i 2018 r.). – Cieszę się, tego mi brakowało. Wcześniej byłem dwa razy drugi. Dziś niesamowicie dobrze czułem się na motocyklu – powiedział po zwycięstwie Zmarzlik.

Zwracając się do obecnego na stadionie Tomasza Golloba, który był gościem studia telewizyjnego, dodał, że oglądał w hotelu wyścigi Golloba i chciał mu dorównać. W odpowiedzi mistrz świata z 2010 r. powiedział: – Bardzo dobrze obierałeś tor jazdy, wykorzystałeś nawierzchnię, nabierałeś prędkości. Idziesz w dobrą stronę, masz szybki sprzęt, dobrze ułożoną pracę z mechanikami. Życzę tytułu mistrza świata w 2020 r.

By ustalić kolejność na podium (a także to, kto zajmie 9. miejsce), konieczne było rozegranie biegów dodatkowych. Ostatecznie drugą pozycję zajął Przedpełski, a trzeci był Kasprzak. Rywalizację o dziewiątą lokatę wygrał Bartosz Smektała.

Finał Złotego Kasku od kilku lat jest jednocześnie krajową eliminacją do Speedway Grand Prix oraz Speedway European Championship. Pandemia koronawirusa sprawiła, że nie odbyły się tegoroczne kwalifikacje do obu imprez. Przepustkę do startu w nich wywalczyli w minionym roku zwycięzca Złotego Kasku Krzysztof Kasprzak (Moje Bermudy Stal Gorzów), Jakub Jamróg (obecnie Motor Lublin), Piotr Protasiewicz (RM Solar Falubaz Zielona Góra) oraz Krystian Pieszczek (Zdunek Wybrzeże Gdańsk). Decyzją Głównej Komisji Sportu Żużlowego cała czwórka zachowała prawo do startu w eliminacjach SGP i SEC.

Jeżeli zaplanowane na 22 sierpnia w chorwackim Goričanie zawody Grand Prix Challenge 2020 się odbędą, wystartuje w nich zwycięzca ubiegłorocznego Złotego Kasku, a więc Kasprzak. Pozostała trójka (Jamróg, Protasiewicz i Pieszczek) wraz ze zwycięzcą i drugim w klasyfikacji bydgoskiego Złotego Kasku pojadą w przyszłorocznych eliminacjach.

Jeśli Grand Prix Challenge się nie odbędzie, przyszłoroczne eliminacje staną się udziałem wspomnianej na początku czwórki oraz zwycięzcy Złotego Kasku z Bydgoszczy. W przypadku Speedway European Championship udział w przyszłorocznych eliminacjach mają zapewniony Jamróg oraz Pieszczek, a stawkę uzupełni pierwsza trójka z finału Złotego Kasku w Bydgoszczy.

Czołowa ósemka zawodów z Bydgoszczy zapewniła sobie miejsce w finale indywidualnych mistrzostw Polski, które 7 września odbędą się w Lesznie. Drugą ósemkę utworzy ośmiu najlepszych żużlowców z ubiegłorocznego finału IMP. W przypadku zdublowania nazwisk nominowani będą kolejni zawodnicy z IMP 2019 lub Złotego Kasku w Bydgoszczy.
Autor: Krzysztof Oliwa













#DziękujeMyZaOdwagę
reklama