​Iran ostrzelał replikę amerykańskiego lotniskowca

numer 2697 - 30.07.2020Świat



BLISKI WSCHÓD Irańska Gwardia Rewolucyjna przeprowadziła ćwiczebne ataki na replikę amerykańskiego lotniskowca. Stany Zjednoczone uznały to za próbę ich zastraszenia.

Jakiś czas temu zdjęcia satelitarne pokazały, że Iran zbudował pełnowymiarową replikę amerykańskiego lotniskowca atomowego klasy Nimitz, łącznie ze stojącymi na pokładzie replikami samolotów. Dla wszystkich było jasne, dlaczego Irańczycy wybrali akurat tę jednostkę – Amerykanie często wysyłają któryś z dziesięciu lotniskowców tej klasy do patrolowania cieśniny Ormuz, co bardzo nie podoba się Teheranowi. Niedawno replika lotniskowca została odholowana na wody cieśniny, a we wtorek irańska Gwardia Rewolucyjna użyła jej podczas manewrów pod kryptonimem Wielki Prorok-14. W trakcie ćwiczeń, transmitowanych przez państwową telewizję, symulowano wiele różnych metod radzenia sobie z dużym przeciwnikiem, od desantu komandosów, przez atak za pomocą szybkich kutrów bojowych, po przylepianie do jego burty min magnetycznych przez nurków.

Głównym elementem tych ćwiczeń były jednak ataki rakietowe. Pociski były wystrzeliwane z ziemi, z wyrzutni ręcznych i samobieżnych, z wody i z powietrza. Zestrzelono również ćwiczebny dron. W kolejnych dniach manewrów Gwardia ma strzelać do repliki z rakiet dalekiego zasięgu. Zdjęcia satelitarne pokazują, że uszkodzeniu uległ dziób repliki lotniskowca i kilka samolotów. Co ciekawe, wiele pokazanych w telewizji form ataków bardzo przypominało te, o które USA oskarżały Iran w przeszłości, a których ten się wypierał – m.in. atak minami magnetycznymi na tankowce.

Kanonada była tak intensywna, że dwie najbliższe amerykańskie bazy – Ak Dhafra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Al Udeid w Katarze, postawiono w stan najwyższej gotowości, a ich personel dostał rozkaz ukrycia się w bunkrach. Żadna z rakiet nie trafiła jednak w budynki i po kilku minutach alarm odwołano, ale nieoficjalnie wiadomo, że co najmniej trzy irańskie rakiety uderzyły w wodę w ich pobliżu.

Rzeczniczka prasowa operującej w okolicy 5 Floty USA Rebecca Rebarich uznała ćwiczenia za próbę zastraszenia amerykańskich sił. – Zawsze uważnie obserwujemy ten typ nieodpowiedzialnego zachowania Iranu w pobliżu zatłoczonych międzynarodowych szlaków handlowych – wskazała. Rebarich dodała, że manewry nie przeszkodziły w operacjach koalicji ani nie miały wpływu na transport handlowy w regionie.

 
Autor: Wiktor Młynarz



reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama