Jak zawalczyć o młodych wyborców?

ANALIZA \ Jeśli tendencja związana z sympatiami młodych wyborców nie wyhamuje, to następne wybory prezydenckie mogą paść łupem kandydata liberalnego

numer 2698 - 31.07.2020Publicystyka

Opadły powyborcze emocje związane ze zwycięstwem Andrzeja Dudy, sukcesem bardzo ważnym, bo osiągniętym w niezwykle trudnych warunkach kryzysu epidemicznego, bezpardonowego szturmu opozycji i nieuczciwych ataków medialnych. Cel podstawowy został osiągnięty – cel gwarantujący kontynuację kierunku reform w naszym kraju i dający realne podstawy do dalszej owocnej współpracy między rządem a prezydentem.

Wyborczy sukces Zjednoczonej Prawicy nie może jednak zamknąć oczu na sygnały alarmowe dla całej formacji, które ujawniły się przy okazji elekcji. Wiele było komentarzy, analiz dotyczących preferencji wyborczych Polaków w zależności od wieku, miejsca zamieszkania, wykształcenia itp. Refleksja nad wyborczymi rozstrzygnięciami Polaków w zależności od wieku jest szczególnie istotna dla wyborczych preferencji naszych rodaków w przyszłości, ale też przyszłych losów Zjednoczonej Prawicy. Wnioski płynące z badania struktury oddanych głosów ze względu na wiek budzą niepokój i nasuwają pytania o kształt polskiej sceny politycznej za kilka czy kilkanaście lat. Jeśli tendencja związana z sympatiami młodych wyborców nie wyhamuje, to następne wybory prezydenckie mogą paść łupem kandydata liberalnego. Podobnie może się zdarzyć w wyborach parlamentarnych, ale raczej nie za kilka lat.

Prezydent Andrzej Duda w II turze przegrał z Rafałem Trzaskowskim we wszystkich grupach wyborców młodych i tych w średnim wieku. Wygrał dzięki bardzo wysokiemu poparciu wśród wyborców po 50. roku życia. Im młodszy wyborca, tym różnica między kandydatami była większa na niekorzyść urzędującego prezydenta. Opozycja nie powinna zbyt szybko zacierać rąk i liczyć na zdetronizowanie PiS, bo okazuje się, że najmłodsi wyborcy to grupa, w której frekwencja jest najniższa. Tak było m.in. podczas ostatnich wyborów parlamentarnych, kiedy obecność młodych przy urnach nie przekroczyła połowy uprawnionych do głosowania. Nie można zatem przeceniać ich wpływu na kształtowanie sceny politycznej za kilka bądź kilkanaście lat.

Efekt 500+ nie zadziałał

Tak czy inaczej warto się zastanowić, dlaczego młodzi wyborcy nie poparli urzędującego prezydenta. Efekt 500+ nie zadziałał, choć wydawać by się mogło, że urzędujący prezydent może liczyć na poparcie tych, którzy winni być żywo zainteresowani utrzymaniem programu, który daje im realną pomoc. Tymczasem najmłodsi wyborcy często traktują 500+ nie jak pomoc, ale niesprawiedliwe rozdawanie pieniędzy tym, którzy nie pracują. Pieniędzy, na które sami muszą ciężko pracować. Poza tym w tej grupie wiekowej nie ma zbyt wielu beneficjentów programu. Często są to osoby, które mieszkają z rodzicami, nie są małżonkami albo nie mają jeszcze dzieci. Nie czują dobrodziejstwa płynącego z programu. Część komentatorów podkreśla też, że młodzi ludzie uznali, że 500+ weszło do polskiego życia i jest jego stałym elementem, nie jest utożsamiane z określonymi barwami politycznymi. Poza tym kontrkandydat Andrzeja Dudy deklarował, że program zostanie.

Jak zdobyć młody elektorat?

Dużym uproszczeniem byłoby twierdzenie, że prezydent Duda oddał walkowerem poparcie młodego elektoratu. Choć pojawiają się opinie, że PiS nie zabiega o młodego odbiorcę, bo stanowi on relatywnie niewielką grupę (15 proc.) spośród wszystkich uprawnionych, a poza tym to elektorat kapryśny, niestabilny i zazwyczaj najmniej zainteresowany wyborami



zawartość zablokowana

Autor: Leszek Galarowicz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama