Chcieli oskubać szefów na sporą kasę

Sieradz, Gdańsk

Mieszkaniec Sieradza sfingował napad, aby ukraść kilkadziesiąt tysięcy złotych z firmy. Kasjerka kantoru z Gdańska skłamała, że ma przeprowadzić transakcję wartą niemal pół miliona złotych. Gotówkę wpłaciła na własne konta. Jeden tydzień, dwa miasta, różne firmy, ale zdarzenia potwierdzające, że uczciwy pracownik jest na wagę złota. Zwłaszcza jeśli szefowie powierzają mu ogromne sumy pieniędzy. Policjanci z Sieradza otrzymali zgłoszenie o napadzie na prywatnej posesji. Na miejscu zastali mężczyznę, który twierdził, że napastnik uderzył go w głowę i zabrał saszetkę z pieniędzmi. W niej trzymał kilkadziesiąt tysięcy złotych powierzonych przez firmę, której był przedstawicielem handlowym. W jego opowieści coś jednak nie pasowało i 
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl