Budka i Schetyna prężą muskuły

​Polityka

Rozbita Platforma Obywatelska przypomina dzisiaj wiersz Juliana Tuwima „Rzepka”: „Babcia za dziadka, dziadek za rzepkę, oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!”. A tak naprawdę w sytuacji, kiedy wyrósł nowy lider, kiedy zwierają szyki ufni w swoją dziejową misję prezydenci paru miast, nic do końca nie wiadomo Jedno jest pewno. Kto przegrywa, musi odejść. Kiedy Grzegorz „Zniszczę Cię” Schetyna oddał pole, był pewny, że zastąpi go Tomasz Siemoniak i zza jego pleców nadal będzie miał wpływ na partię. Jednak nie doszacował przeciwnika. Borys Budka wykonał lepszą robotę w terenie i w styczniu br. objął po nim schedę. Rok nie minął, słońce nie zaszło, a tu już wkrótce towarzysze na jednym wózku pewnie siądą. Na razie jeszcze obaj prężą muskuły, po
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl