​Śpiewnik pieśni powstańczych

numer 2699 - 01.08.2020Historia



Naprzód,

do boju żołnierze

tekst Kazimierz Kumaniecki „Aniela”

muz.  „Pochmurny”

 

Naprzód, do boju żołnierze

Polski Podziemnej! Za broń!

Boska potęga nas strzeże,

Woła do boju Was dzwon.

 

    Godzina pomsty wybija,

    Za zbrodnie, mękę i krew.

    Do broni! Jezus Maryja!

    Żołnierski woła nas zew./bis

 

Zorza wolności się pali,

Nad Polską idących lat

Moc nasza przemoc powali,

Nowy dziś rodzi się świat.

 

    Godzina pomsty wybija...

 

Za naszą Wolność i Waszą

Bracia, chwytajmy za miecz,

Śmierć ani trud nas nie straszą,

Zwycięski Orle nasz leć.

 

    Godzina pomsty wybija...

 

1942 r.

 

WARSZAWSKIE DZIECI

tekst Stanisław Ryszard Dobrowolski „Goliard”

muz. Andrzej Panufnik

 

Nie złamie wolnych żadna klęska,

Nie strwoży śmiałych żaden trud –

Pójdziemy razem do zwycięstwa,

Gdy ramię w ramię stanie lud.

 

    Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,

    Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!

    Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,

      Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!

 

Powiśle, Wola i Mokotów,

Ulica każda, każdy dom –

Gdy padnie pierwszy strzał, bądź gotów,

Jak w ręku Boga złoty grom.

 

    Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój...

 

Od piły, dłuta, młota, kielni –

Stolico, synów swoich sław,

Że stoją wraz przy Tobie wierni

Na straży Twych żelaznych praw.

 

    Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój...

 

Poległym chwała, wolność żywym,

Niech płynie w niebo dumny śpiew,

Wierzymy, że nam Sprawiedliwy

Odpłaci za przelaną krew.

 

    Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój...

 

07/1944 r.

MARSZ MOKOTOWA

tekst Mirosław Jezierski „Karnisz”

muz. Jan Krzysztof Markowski „Krzysztof”

 

Nie grają nam surmy bojowe

I werble do szturmu nie warczą,

Nam przecież te noce sierpniowe

I prężne ramiona wystarczą.

 

    Niech płynie piosenka z barykad

    Wśród bloków, zaułków, ogrodów,

    Z chłopcami niech idzie na wypad

    Pod rękę przez cały Mokotów.

 

Ten pierwszy marsz ma dziwną moc,

Tak w piersiach gra, aż braknie tchu,

Czy słońca żar, czy chłodna noc,

Prowadzi nas pod ogniem z luf.

 

    Ten pierwszy marsz to właśnie zew,

    Niech brzmi i trwa przy huku dział,

    Batalion gdzieś rozpoczął szturm,

    Spłynęła łza i pierwszy strzał!

 

Niech wiatr ją poniesie do miasta

Jak żagiew płonącą i krwawą,

Niech w górze zawiśnie na gwiazdach,

Czy słyszysz, płonąca Warszawo?

 

    Niech zabrzmi w uliczkach znajomych,

    W Alejach, gdzie bzy już nie kwitną,

    Gdzie w twierdze zmieniły się domy,

    A serca z zapału nie stygną!

 

Ten pierwszy marsz ma dziwną moc,

Tak w piersiach gra, aż braknie tchu,

Czy słońca żar, czy chłodna noc,

Prowadzi nas pod ogniem z luf.

 

    Ten pierwszy marsz niech dzień po dniu

    W poszumie drzew i w sercach drży

    Bez próżnych skarg i zbędnych słów,

    To nasza krew i czyjeś łzy!

 

1944 r.

 

SIEKIERA, MOTYKA

tekst  Anna Jachnina

 

 

Siekiera, motyka, bimber, szklanka,

W nocy nalot, w dzień łapanka,

Siekiera, motyka, światło, prąd,

Kiedyż oni pójdą stąd.

 

    Siekiera, motyka, tramwaj, buda,

    Każdy zwiewa, gdzie się uda,

    Siekiera, motyka, igła, nić,

 

Już nie mamy gdzie się skryć.

Już nie mamy gdzie się skryć,

Szwaby nam nie dają żyć.

Ich kultura nie zabrania,

Robić takie polowania!

 

    Siekiera, motyka, piłka, linka,

    Tu Oświęcim, tam Treblinka,

    Siekiera, motyka, światło, prąd,

    Drałuj draniu wreszcie stąd.

 

    Siekiera, motyka, styczeń, luty,

    Hitler z Ducem gubią buty,

    Siekiera, motyka, linka, drut,

    Już pan malarz jest kaput.

 

Jak tu być i o czym śnić,

Hycle nam nie dają żyć.

Po ulicach gonią wciąż,

Patrzą kogo jeszcze wziąć.

 

    Siekiera, motyka, piłka, alasz,

    Przegrał wojnę głupi malarz,

    Siekiera, motyka, piłka, nóż,

    Przegrał wojnę już, już, już.

 

1942 r.

 

HEJ, CHŁOPCY,

BAGNET NA BROŃ

tekst i muz. Krystyna Krahelska „Danuta”

 

Hej, chłopcy, bagnet na broń!

Długa droga, daleka, przed nami,

Mocne serca, a w ręku karabin,

Granaty w dłoniach i bagnet na broni.

 

    Jasny świt się roztoczy,

    Wiatr owieje nam oczy

    I odetchnąć da płucom i rozgorzeć da krwi,

    I piosenkę jak tęczę nad nami roztoczy

    W równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy...

 

Hej, chłopcy, bagnet na broń!

Długa droga, daleka, przed nami trud i znój,

Po zwycięstwo my, młodzi idziemy na bój,

Granaty w dłoniach i bagnet na broni.

 

    Ciemna noc się nad nami

    Roziskrzyła gwiazdami,

    Białe wstęgi dróg w pyle, długie noce i dni

    Nowa Polska zwycięska jest w nas i przed nami

    W równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy...

 

Hej, chłopcy, bagnet na broń!

Bo kto wie, czy to jutro, pojutrze czy dziś

Przyjdzie rozkaz, że już, że już trzeba nam iść...

Granaty w dłoniach i bagnet na broni!

 

1943 r.

 

PAŁACYK MICHLA

tekst Józef Andrzej Szczepański „Ziutek”

na melodię „Nie damy Popradowej fali”

 

Pałacyk Michla, Żytnia, Wola,

bronią jej chłopcy od „Parasola”,

choć na „tygrysy” mają visy –

to warszawiaki, fajne chłopaki – są!

 

    Czuwaj wiaro i wytężaj słuch,

    pręż swój młody duch, pracując za dwóch!

    Czuwaj wiaro i wytężaj słuch,

    pręż swój młody duch jak stal!

Każdy chłopaczek chce być ranny,

sanitariuszki – morowe panny,

i gdy cię kula trafi jaka,

poprosisz pannę, da ci buziaka – hej!

 

    Czuwaj wiaro i wytężaj słuch...

 

Z tyłu za linią dekowniki,

intendentura, różne umrzyki,

gotują zupę, czarną kawę

i tym sposobem walczą za sprawę – hej!

 

    Czuwaj wiaro i wytężaj słuch...

 

Za to dowództwo jest morowe,

bo w pierwszej linii nadstawia głowę,

a najmorowszy z przełożonych,

to jest nasz „Miecio” w kółko golony – hej!

 

    Czuwaj wiaro i wytężaj słuch...

 

Wiara się bije, wiara śpiewa,

szkopy się złoszczą, krew ich zalewa,

różnych sposobów się imają,

co chwila „szafę” nam posuwają – hej!

 

    Czuwaj wiaro i wytężaj słuch...

 

Lecz na nic „szafa” i granaty,

za każdym razem dostają baty

i co dzień się przybliża chwila,

że zwyciężymy! i do cywila – hej!

 

    Czuwaj wiaro i wytężaj słuch...

 

1944 r. (Powstanie)

 

CHŁOPCY SILNI JAK STAL

tekst Józef Andrzej Szczepański „Ziutek”

na melodię „Jesli zawtra wajna”

Dymitra i Daniła Pokrassowów

 

Chłopcy silni jak stal,

oczy patrzą się w dal:

nic nie znaczy nam wojny pożoga.

Hej, sokoli nasz wzrok,

w marszu sprężysty krok

i pogarda dla śmierci i wroga!

 

    Gotuj broń,

    naprzód marsz ku zwycięstwu!

    W górę skroń!

    Orzeł nasz lot swój wzbił.

    Chłopcy silni jak stal,

    oczy patrzą się w dal.

    Hej, do walki nie zabraknie nam sił!

 

Godłem nam biały ptak,

a „Parasol” to znak,

naszym hasłem piosenka szturmowa!

Pośród kul, huku dział

oddział stoi, jak stał,

choć poległa już chłopców połowa.

 

    Dziś padł on,

    jutro – ja, śmierć nie pyta.

    Gotuj broń!

    Krew ci gra boju zew.

    Chłopcy silni jak stal,

    oczy patrzą się w dal,

    a na ustach szturmowy nasz śpiew!

 

A gdy miną już dni

walki, szturmów i krwi,

bratni legion gdy z Anglii powróci,

pójdzie wiara gromadą

Alejami z paradą

i tę piosnkę szturmową zanuci:

 

    Panien rój,

    kwiatów rój i sztandary.

    Równy krok,

    śmiały wzrok, bruk aż drży

    Alejami z paradą

    będziem szli defiladą,

    w wolną Polskę, co wstała z naszej krwi!

 

1944 r. (Powstanie)

 

MARSZ ŚRÓDMIEŚCIA

tekst Zbigniew Krukowski „Korwin”,

Eugeniusz Żytomirski „Czarny”

muz. Zbigniew Krukowski

 

I znów walczy dzielna stolica

Znów ją okrył pożogi dym

I po krwią zbroczonych ulicach

Znów wolności rozbrzmiewa hymn!

 

    Choć mundury nie zdobią nam ramion,

    Choć nie każdy posiada z nas broń,

    Ale ludność Warszawy jest z nami,

    Każdy Polak podaje nam dłoń.

 

Bo my – walcząca Warszawa,

Złączona ofiarą krwi.

Nasz cel – to wolność i sława.

Potęga przyszłych dni!

 

    Nie znane jest nam słowo trwoga

    Nie uśpi nas podstępny wróg



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama