​Najmocniejszy gest

  Z całych uroczystości zaprzysiężenia prezydenta zostanie mi w oczach jeden gest pary prezydenckiej: złożenie kwiatów pod figurą Chrystusa stojącą przy bazylice św. Krzyża. Ten bogaty w wydarzenia i symbolikę dzień stał się naprawdę istotny dla polskiej wrażliwości właśnie dlatego, że prezydent powiedział w jednym momencie bardzo dużo, nie mówiąc głośno ani jednego słowa. Figura Chrystusa niosącego krzyż dzięki swojej historii stała się częścią polskich emocji. Zatrzymując się przy niej, zatrzymujemy się nad wiarą Polaków, cierpieniem i nadzieją na ostateczne zwycięstwo. Lewicowi ekstremiści, profanując ten symbol, chcieli pokazać, że wzorem bolszewików odbierają ludziom to, co ich trzyma przy wartościach, w których wyrośli. Nic im z tego nie wyszło. Tęczowa rewolucja dotarła
70%
pozostało do przeczytania: 30%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze