​Podsłuchane jednym uchem…

Co słychać, zależy od tego, gdzie się ucho przyłoży, i nie inaczej jest w PSL. Rozmawiając z działaczami z podwarszawskich powiatów czy tymi związanymi z urzędem marszałkowskim, słyszymy, że deklarowany podział Mazowsza na dwa województwa to katastrofa o rozmiarach biblijnych. Ciekawe, że działacze partii o korzeniach chłopskich mówią w takich rozmowach: jak można funkcjonować bez Warszawy? Chcąc wyjaśnić ten dylemat, dlaczego chłopi tak tęsknią za miastem, postanowiłem porozmawiać ze starym znajomym, działaczem PSL z północnego Mazowsza, któremu bliżej do Białej Podlaskiej niż do stolicy. – Oni nie tęsknią do Warszawy, tylko się boją, że rozleci się układ działający prawie dwie dekady: Struzikowi nikt się nie wtrąca do terenu, a Struzik nie wtrąca się do Warszawy i daje na nią unijne
     

43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze