Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nie ma Bejrutu, nie ma Libanu

Dodano: 10/08/2020 - Numer 2706 - 10.08.2020
Wybuch w bejruckim porcie, który pochłonął życie ponad 160 osób i ranił ponad 6 tys., dopiero zapoczątkuje prawdziwą eksplozję w libańskim życiu publicznym. Libańczycy, niezależnie od pochodzenia etnicznego, religijnego czy stanu majątkowego, domagają się zmian. Jednak czy są one możliwe w kraju osiemnastu wyznań, wtłoczonym pomiędzy Syrię i Izrael, w którym światowe oraz regionalne mocarstwa rozgrywają swoją wielką grę? W Libanie nie ma nic pewnego. Nie wiadomo oficjalnie, ile ten kraj ma ludności i jak ilościowo kształtuje się dana konfesja. To zostało już ustalone w 1932 r., kiedy Francuzi tworzyli zręby administracyjne pod uprzednio wykrojone z terytorium Syrii góry Libanu. Wedle spisu z 1932 r. chrześcijan
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze