Zmierzch człowieka sowieckiego

 Długo po upadku komunizmu w krajach b. ZSRS mocno trzymał się tzw. sawok, czyli człowiek sowiecki. To w dużej mierze dzięki jego poparciu władzę legitymizowali tacy dyktatorzy, jak Łukaszenka czy Putin, wykorzystujący sentyment dla ZSRS i specyficzny posowiecki „system wartości”. Jednak wszystko płynie, dorosłe jest już pokolenie, które nie pamięta ZSRS, mające inne punkty odniesienia, a i wielu starszych pod wpływem choćby młodszych krewnych zaczyna zmieniać podejście do rzeczywistości. Na to nakłada się globalizacja, która upodabnia do siebie ludzie ze Wschodu i Zachodu. Coraz więcej mieszkańców Białorusi czy Rosji jeździ do pracy, na studia czy wakacje na Zachód. Widzą, że można żyć inaczej. Pierwsza wyłamała się z dominacji posowieckiej mentalności Ukraina i proces ten zaczął
     

70%
pozostało do przeczytania: 30%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze