Koniec epoki Łukaszenki

BIAŁORUŚ \ Alaksandr Łukaszenka stanął otwarcie przeciw narodowi i został mentalnie przezeń odrzucony – utracił mandat do rządzenia nie tylko w sensie moralnym, lecz także praktycznym, a to oznacza tylko jedno

Rewolucja na Białorusi, nawet jeśli upadnie, oznacza koniec pewnej epoki w dziejach tego kraju. Nie ma mentalnego powrotu do sytuacji sprzed kilku dni. Na Białorusi „nie będzie już tak, jak było”. Krótkoterminowo rokowania są pesymistyczne, długoterminowo – zwycięskie. Stawia to przed Polską nowe wyzwania.    Zmiękczenie Łukaszenki, by był bardziej ustępliwy w relacjach z Rosją, z pewnością leżało w interesie Kremla i pewne poszlaki wskazują na działania służb rosyjskich w tym kierunku. Nawet jeśli te poszlaki są prawdziwe, to wybuch dawno jednak przekroczył plany i możliwości kontroli ze strony czyichkolwiek służb. Źródła buntu Ma on autentyczny białoruski wymiar narodowy. Jak zwykle w tego typu sytuacjach przyczyn jest
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze