Koeman trenerem, Messi zostaje

PIŁKA NOŻNA \ Nowy trener i jasna deklaracja prezydenta klubu

Znakomity w przeszłości holenderski piłkarz Ronald Koeman, mistrz Europy z 1988 r., będzie trenerem Barcelony – ogłosił w środę oficjalnie hiszpański klub. 57-letni szkoleniowiec prowadził do tej pory ojczystą reprezentację. Kilkanaście godzin wcześniej wywiadu klubowej telewizji udzielił prezydent katalońskiego klubu Josep Bartomeu.
Jestem w stałym kontakcie z jego ojcem i mogę zapewnić, że Leo zostanie w klubie – to najważniejsze słowa z długiego wywiadu, którego Bartomeu udzielił Barcelona TV. Argentyńczyk jest jednym z piłkarzy, którzy nie są na sprzedaż za żadną cenę. – Leo jest nietykalny i nie na sprzedaż. On doskonale o tym wie, zdają sobie z tego sprawę także wszyscy obecni w klubie – dodał prezydent Barcelony.
Bartomeu nie odniósł się jednak do ewentualnego przedłużenia kontraktu z piłkarzem. Umowa 33-letniego Argentyńczyka wygasa za rok. W grudniu Messi będzie mógł związać się z innym pracodawcą. Ale jak na razie ma być „najważniejszą postacią w drużynie Rolanda Koemana”. Tak przynajmniej uważa szef Dumy Katalonii.
Rozmowy z Holendrem trwały od kilku dni i zostały sfinalizowane w środę przed południem. Koeman jest 78-krotnym reprezentantem Holandii. W 1988 r. wywalczył z kadrą narodową mistrzostwo Europy. Z Barceloną czterokrotnie wygrał ligę hiszpańską, a w 1992 r. sięgnął po Puchar Europy. Występował także w Groningen, Ajaxie Amsterdam, PSV Eindhoven i Feyenoordzie Rotterdam.
Jako trener prowadził Vitesse Arnhem, Ajax, Benficę Lizbona, PSV, Valencię, AZ Alkmaar, Feyenoord, Southampton i Everton. Od 2018 r. był selekcjonerem Pomarańczowych, którzy 4 września w Amsterdamie mają być rywalem reprezentacji Polski w inauguracyjnym meczu drugiej edycji Ligi Narodów UEFA.
Kontrakt szkoleniowca z federacją holenderską obowiązywać miał do zakończenia Euro 2021, ale według hiszpańskiego dziennika „Mundo Deportivo” zawierał klauzulę wcześniejszego rozwiązania na wypadek otrzymania przez Koeamana propozycji przejęcia... Barcelony.
Bartomeu przyznał także, że kontaktował się z byłym asem FCB już w styczniu, przed zatrudnieniem Qiuque’a Setiena. – Mówiłem wtedy publicznie, że nie było takich rozmów. Teraz mogę przyznać się, kłamałem – powiedział z rozbrajającą szczerością.
Barcelonę czeka dużo personalnych zmian. Poza Setienem podziękowano także za pracę dyrektorowi sportowemu Erikowi Abidalowi, jego następcą, choć w roli sekretarza technicznego, został Ramon Plames. Klub nie zamierza też stawać większości zawodników na przeszkodzie w odejściu. – Nie na sprzedaż jest siedmiu piłkarzy. Pozostali mogą odejść, jeśli otrzymamy za nich satysfakcjonującą ofertę – wyjawił Bartomeu.
Oprócz Messiego na tej liście znajdują się Marc Andre Ter Stegen, Clement Langlet, Nelson Semedo, Antoine Griezmann, Ousmane Dembele i Ansu Fati, który ma być wielką nadzieją na przyszłość. Otwarta jest kwestia Philippe’a Coutinho. Wypożyczony do Bayernu piłkarz strzelił Barcelonie dwa gole w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Za kilkanaście dni wraca jednak do Katalonii. – O jego przyszłości zdecyduje trener. Jeśli Coutinho będzie mu potrzebny, to zostanie w Barcelonie – stwierdził Bartomeu.
Prezydent klubu był także pytany o to, dlaczego nie podał się do dymisji. – Odejście w takim momencie byłoby nieodpowiedzialne. Czasu jest mało, trzeba budować drużynę na nowy sezon – przyznał.
 
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze