​Bez maseczki tylko na leżaku


COVID-19 \ Kolejne kraje informują o rekordowych wzrostach zakażeń koronawirusem. W turystycznych miejscowościach przybywa zakazów mających powstrzymać rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2.
Do dużego wzrostu liczby zakażeń dochodzi u sąsiadów Polski. Na Ukrainie wykryto najwięcej infekcji koronawirusem od początku pandemii, a także odnotowano najwyższą dobową liczbę zgonów – odpowiednio 2134 i 40 przypadków. Liczby te są zapewne o wiele większe, gdyż nie ma danych dotyczących zaanektowanego przez Rosję Krymu, Sewastopola i kontrolowanych przez separatystów terenów Donbasu.
Również w Niemczech następuje szybki wzrost zakażeń – ostatniej doby potwierdzono 1707 nowych przypadków, a 10 osób zmarło. Główną tego przyczyną są powroty zakażonych Niemców z wakacji – podaje Instytut im. Roberta Kocha (RKI).
Tak dzieje się też w innych krajach. Dlatego też rząd Węgier radzi obywatelom, by nie planowali od 1 września wakacji za granicą.
– Sytuacja w Europie się pogarsza, a w niektórych krajach najwyżej doszło do stagnacji – powiedział szef kancelarii premiera Gergely Gulyás. – Nie jest możliwe żadne złagodzenie obecnych obostrzeń. Zważywszy na to, że liczba przypadków koronawirusa w większości krajów rośnie, będziemy potrzebowali ostrzejszych zasad – dodał.
Aby przeciwdziałać wzrostowi zakażeń w wielu turystycznych krajach, wprowadzane są kolejne obostrzenia. Ostatnio w obleganej przez turystów nadmorskiej miejscowości Meta na Półwyspie Sorrentyńskim, na południu Włoch, lokalne władze wprowadziły obowiązek noszenia maseczki na plaży. Można ją zdjąć jedynie pod swoim parasolem i w wodzie.
Jednak maseczkę trzeba zakładać zawsze, gdy chce się przejść po plaży. Zakazany jest też wstęp na nią w godzinach 20-6 w celu niedopuszczenia do zbiorowych zabaw i tworzenia skupisk ludzkich.
Coraz gorsze informacje dochodzą z Indii. Zanotowano tam ostatnio największy dotąd dzienny wzrost liczby przypadków zakażenia – prawie 70 tys. zakażeń i prawie tysiąc zmarłych. Sytuacja jest zapewne o wiele gorsza, gdyż wciąż przeprowadza się tam mało testów, a koronawirus rozszerza się też intensywnie na prowincji.
O lekkiej poprawie sytuacji informują władze Brazylii. Chociaż wciąż rejestruje się tam wiele przypadków zakażeń i zgonów, pojawiają się oznaki słabnięcia pandemii. Nastąpił bowiem równocześnie spadek tzw. wskaźnika transmisji oraz liczby zachorowań i zgonów w przekroju tygodniowym.
 
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze