Dramat dyskryminacji trwa

O tym dramacie świat milczy. A trudno o mocniejszy przykład dyskryminacji ze względu na płeć niż to, co dzieje się w Indiach i Chinach. Mowa o masowej aborcji dziewczynek, których rodzice w sytuacji promowanej lub wymuszanej przez państwo polityki jednego dziecka (od jakiegoś czasu w Chinach dwóch), nie chcą mieć, bo wolą mieć chłopców. Chińskie statystyki są oczywiście niedostępne, ale znamy szacunkowe liczby dziewcząt, które się nie urodzą, z Indii. „New Scientist” podaje, że w latach 2017–2030 nie urodzi się ich właśnie na skutek aborcji ok. 6,8 mln. Rok temu głośno było o regionie Uttarkashi, gdzie w 132 wioskach urodziło się 216 dzieci, w tym ani jednej dziewczynki. To dramatyczne dane, a piszę o nich dlatego
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze