Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Bestialskie zachowanie belgijskiej policji

Dodano: 22/08/2020 - Numer 2716 - 22.08.2020

ANTWERPIA \ Opublikowano nagrania wideo z interwencji belgijskiej policji w celi 38-letniego Słowaka. Policjanci siedzieli na klatce piersiowej mężczyzny i wykonywali gest „Heil Hitler”. Żona zmarłego przyrównuje sytuację do śmierci czarnoskórego George’a Floyda w amerykańskim Minneapolis.
Mająca swoją siedzibę w Antwerpii redakcja gazety „Het Laatste Nieuws” ujawniła naagrania z kamery w celi, do której na krótko przed śmiercią trafił 38-letni Słowak Jozef Chovanec. Nagranie przedstawia interwencję pięciu belgijskich policjantów, którzy podczas obezwładniania mężczyzny dokonującego samookaleczenia śmiali się i pokazywali gest faszystowskiego pozdrowienia „Heil Hitler”. Jedna z funkcjonariuszek policji zatańczyła, wymachując ramieniem w hitlerowskim salucie, podczas gdy jej koledzy siadali na klatce piersiowej zatrzymanego. Dziennikarze policzyli, że jeden z funkcjonariuszy siedział na piersi Słowaka aż przez 16 minut. Podczas interwencji stan zatrzymanego zaczął się pogarszać, wskutek czego funkcjonariusze wezwali na miejsce pogotowie. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł następnego dnia.
– Kiedy policjanci zobaczyli krew, powinni byli przystąpić do pierwszej pomocy. Zamiast tego na zmianę na nim siadali. Nie mógł oddychać – skomentowała nagranie zrozpaczona żona Jozefa Henrieta Chovancova. Kobieta porównała śmierć swojego męża do śmierci czarnoskórego George’a
Floyda, który przez ponad 8 minut był duszony na ulicy przez zatrzymującego go policjanta w Minneapolis w maju br. Belgijscy policjanci mieli dodatkowo utrudniać oddychanie Chovancowi, przykrywając jego twarz kocem.
Nagranie stało się kluczowym dowodem w sprawie o zabójstwo, którą belgijska prokuratura prowadzi od ponad dwóch lat. Dziennik „Sudpresse” podał, że w obliczu nowych dowodów policjantka wykonująca gest „Heil Hitler” została zwolniona dyscyplinarnie.
Policja zatrzymała 38-letniego Słowaka w lutym 2018 r. po tym, jak pracownicy lotniska Charleroi zgłosili jego agresywne zachowanie podczas wchodzenia na pokład samolotu lecącego do Bratysławy. Chovanec trafił następnie do aresztu, gdzie w desperacji zaczął mocno uderzać głową o ścianę. Funkcjonariusze zareagowali dopiero po tym, jak zatrzymany zalał się krwią. Lekarze ustalili, że podczas wydarzeń mężczyzna nie był pod wpływem alkoholu ani narkotyków. Słowak regularnie podróżował między Słowacją a Belgią, gdzie pracował jako szef agencji rekrutującej rodaków do pracy na budowie.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze