W krótkich odstępach czasu, jeden po drugim

#WileńskaKlątwaJagiellonów odc. 6

Prawie dokładnie w swe 56. urodziny, 13 lutego 1935 r., umiera na udar serca bliski przyjaciel Ruszczyca, wybitny rzeźbiarz Bolesław Bałzukiewicz. Nocą, gdy pochylił się, aby rozwiązać sznurowadła butów. Ubiegłej nocy zmarł nagle w swym mieszkaniu przy ulicy Kalwaryjskiej znany profesor Wydziału Sztuk Pięknych Bolesław Bałzukiewicz – pisał w „Kurierze Wileńskim” następnego dnia po zgonie M.M. (zapewne Marian Morelowski). Śmierć tak niespodziana, a cicha, jak cichą i skromną była duchowość tego artysty, napełni głębokim smutkiem szerokie sfery Wilna i odbije się żywym echem niezawodnie aż po przeciwlegle krańce Polski, gdzie –  jak na przykład w Krakowie – śp. Bałzukiewicz od czasu współpracy z Wiwulskim około pomnika Grunwaldzkiego był
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl